Amica nie boi się chińszczyzny. Firma zadba też o energię
Polskość jako atut sprzedażowy
- Jako grupa funkcjonujemy w całej Europie. Jest to zgodne z naszą strategią. Oczywiście Polska jest naszym największym rynkiem, to jest obecnie ponad 33 proc. udziału wszystkich przychodów grupy Amica - mówi portalowi strefabiznesu.pl Michał Rakowski, wiceprezes zarządu grupy Amica.
Jednocześnie podkreśla, że polski kapitał, marka i siedziba firmy w kraju są dodatkową wartością w sprzedaży sprzętu AGD.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
- Nasze produkty są bardzo chętnie kupowane nie tylko w Polsce, ale w Europie Zachodniej, w Centralnej Azji, w sumie w 70 krajach. To, że mamy kapitał polski, siedzibę w Polsce, markę polską, to na pewno jest wartością dodaną w sprzedaży sprzętu AGD - dodaje.
Sprzęt grzejny w centrum strategii
- Dla nas podstawowe znaczenie ma sprzęt grzejny, który produkujemy w naszej fabryce we Wronkach. Są to piekarniki do zabudowy, kuchnie wolnostojące i płyty. W sprzęcie grzejnym jesteśmy niekwestionowanym liderem w sprzedaży w Polsce. W niektórej kategorii osiągamy około 50 proc. udziału w rynku, więc jest to naprawdę wysoki udział - tłumaczy Rakowski.
- Strategia, która w tej chwili została rozpisana na kolejne 10 lat, skupia się głównie na sprzęcie grzejnym. Cooking is core, to jest nasz claim, który w strategii dominuje, więc bardzo mocno skupiamy się na produkcji i sprzedaży sprzętu grzejnego - dodaje.
Wyższe koszty produkcji, ale efektywność utrzymana
Mimo rosnących kosztów produkcji w Polsce, Amica udowadnia efektywność i zdolność do osiągania pozytywnych wyników finansowych.
- Ostatnie lata skupiały wszystkie te czynniki związane z produkcją, bo to i koszty produkcji związane oczywiście z kosztem świadczeń pracowniczych, czyli kosztami wynagrodzeń, które bardzo galopują w Polsce, co jest dobre. Natomiast jest to oczywiście wyzwaniem. Z drugiej strony koszty materiałów, które po COVID-zie szalały w zakresie cen, szczególnie sprzętu grzejnego. Mam na myśli materiały związane z blachą, bo to element, który stanowi około 30 proc. kosztów wytworzenia - podkreśla wiceprezes.
- Oczywiście koszty mediów, energii, ale też koszty związane z zakupami walutowymi, również waluty w tym okresie ostatnich trzech lat były bardzo zmienne. Więc tych czynników jest sporo, wyzwań jest dużo, ale nadal pokazujemy, że potrafimy produkować efektywnie. I co najważniejsze, a to już nie jest takie symptomatyczne dla naszej branży, potrafimy osiągać pozytywne wyniki, więc z tego powinniśmy być dumni - wyjaśnia.
Globalna sytuacja rynkowa a wojna celna
Rakowski zaznacza, że bezpośrednia wojna celna nie dotyka Amici, która nie eksportuje do Stanów Zjednoczonych, więc z tego punktu widzenia koszty ceł nie są dla firmy wyzwaniem.
- Natomiast oczywiście sama wojna celna rzutuje na całą gospodarkę światową, a my w niej uczestniczymy. Mimo że jesteśmy obecni głównie w Europie, uczestniczymy w tej całej grze, która odbywa się z punktu widzenia wojny gospodarczej. I na pewno ma to przełożenie w koszty transportu. I to jest ten element, który moim zdaniem może być bezpośrednio związany właśnie z wojną celną - tłumaczy.
Konkurencja z Chin i nowe technologie
Rakowski zwraca uwagę, że konkurencja z Chin jest odczuwalna w wielu branżach, w tym w AGD. Jak wyjaśnia, Chiny już od dawna mają długoterminową strategię ekspansji na świat, w tym na Europę.
- Oczywiście staramy się tutaj konkurować. Dzisiejsze wyniki, które prezentujemy, a niedługo wyniki finansowe, które będziemy prezentować za trzy kwartały, pokazują, że robimy to skutecznie. Oczywiście ta konkurencja jest wzmożona, ale nie ustępujemy - podkreśla.
- Wykorzystujemy oczywiście sztuczną inteligencję w naszych procesach biznesowych. Natomiast jeśli chodzi o sprzęty Amici, wkraczamy teraz w okres, gdzie chcemy wykorzystać IoT, czyli możliwość zdalnego łączenia ze sprzętem, wykorzystania tej technologii. Będzie to też element, który będzie towarzyszył w komunikacji dla klienta - dodaje.
Stabilizacja kosztów materiałów i energii
- Metale ziem rzadkich stanowią część składową kosztów wytworzenia produkcji. Na ten moment te ceny są dosyć stabilne, więc nie odczuwamy bezpośrednio, choć tutaj jesteśmy też czujni, używamy różnych narzędzi, które mitygują to ryzyko wzrostu cen. Kosztów materiałów i komponentów po kilku latach dużej zmienności, w tej chwili ta sytuacja wydaje się stabilna - podkreśla Rakowski.
- Oczywiście fotowoltaika to jest element, który związany jest z wykorzystaniem energii słonecznej. I tutaj mamy farmę, duże powierzchnie fabryki umożliwiają skuteczne korzystanie z paneli fotowoltaicznych. Zainwestowaliśmy w tę technologię, ale mamy również drugą alternatywną technologię - kogenerację odzysk ciepła technologicznego w naszej fabryce, który dzisiaj stanowi około 1/3 naszej energii - tłumaczy.
- Staramy się być w samowystarczalni do końca tego roku. W zasadzie 100 proc. cen energii będzie mitygowane poprzez wytwarzanie energii przez fotowoltaikę i kogenerację - zaznacza.
Wyzwania rynkowe i szansa w "polskości"
Rakowski przyznaje, że wyzwaniem jest cały czas popyt konsumpcyjny związany ze sprzętem AGD. Jak podaje, 2025 rok jest trzecim rokiem z kolei ze spadkami od 5 do 10 proc. w zależności od rynków.
- Natomiast szansą absolutnie myślę, jedną z szans, które jesteśmy tutaj w stanie wykorzystać, to polskość: polska marka, fabryka umiejscowiona w Polsce, polski kapitał. To będzie element, który będziemy na pewno wykorzystywać w komunikacji do konsumentów przy sprzedaży sprzętu AGD - dodaje.