Co z cenami polis OC? Mamy nowe dane z rynku ubezpieczeń
W tym artykule:
Ubezpieczenie OC. Przed czym chroni nas obowiązkowa polisa?
"Ubezpieczenie komunikacyjne OC chroni nas przed koniecznością płacenia z własnej kieszeni za szkody spowodowane przez nasz pojazd. A mogą to być kwoty niebagatelne, sięgające nawet milionów złotych. Warto regularnie sprawdzać, czy mamy ważną polisę OC" - radzi Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG)/
Limit dzienny 6 sztuk. Biedronka daje dwa produkty gratis
Jeśli masz pojazd mechaniczny (np. samochód osobowy, dostawczy, autobus, motocykl, motorower czy quad), to musisz mieć też wykupione ubezpieczenie OC posiadacza pojazdu mechanicznego. Nawet wtedy, gdy nie korzystasz z tego pojazdu. Takie są przepisy.
Średnio 51 zł w kieszeni w 5 miesięcy
Od maja do października średnia cena OC spadła z 711 zł do 660 zł. To spadek o 7,2%, choć w porównaniu do września cena październikowej obowiązkowej polisy się nie zmieniła. Tak duże obniżki w ciągu kilku miesięcy były widoczne tylko raz - w 2022 roku.
- Sytuacja finansowa towarzystw ubezpieczeniowych jest stabilna, co pozwala im konkurować ceną. Największe firmy najbardziej nakręcają tę rywalizację, co wymusza nawet na mniejszych graczach obniżki. Korzystają na tym oczywiście klienci. Trudno jednak oczekiwać powrotu do poziomu z 2022 roku, kiedy średnie OC kosztowało niewiele ponad 500 zł. Mimo że liczba wypadków i kolizji maleje, to usuwanie ich szkód jest coraz kosztowniejsze i nie pokrywa różnicy - komentuje Katarzyna Gaweł, ekspertka ds. ubezpieczeń komunikacyjnych rankomat.pl.
Tam, gdzie najdrożej, tam największe spadki
Najwięcej zyskali kierowcy z miast, w których OC było najdroższe. W Gdańsku i Wrocławiu ceny spadły z poziomu ponad 970 zł o prawie 13% (ponad 120 zł). W Katowicach natomiast spadek był znacznie łagodniejszy - niespełna 4%, z 743 zł do 716 zł.
Podobny trend widać w poszczególnych województwach. Największą ulgę odczuli mieszkańcy Pomorza, gdzie średnia składka zmniejszyła się o ponad 11%, czyli blisko 100 zł. Na drugim biegunie znalazło się Podlasie - tam ceny spadły tylko o 2%, co przełożyło się na oszczędność rzędu 13 zł.