Darmowy RTS łączący uniwersa Command & Conquer i Red Alert
Combined Arms, czyli darmowy RTS łączący elementy z serii Tiberium oraz Red Alert, otrzymał wersję 1.08. Aktualizacja dodała m.in. sześć nowych misji fabularnych oraz opcję rozegrania kampanii w trybie kooperacyjnym.
Doczekaliśmy się wreszcie nowej wersji projektu Combined Arms. To darmowy fanowski RTS, w którym w jednej grze połączone zostały uniwersa obu odnóg marki Command & Conquer – serii Tiberium oraz cyklu Red Alert.
Najnowsza wersja gry oznaczona została numerem 1.08 i przynosi wiele dużych zmian.
- Przede wszystkim do kampanii fabularnej dodano ósmy rozdział, obejmujący sześć misji dla Aliantów.
- Ponadto zaimplementowano opcję rozegrania całej kampanii w trybie kooperacyjnym dla maksymalnie sześciu graczy.
- Wprowadzono też dodatkowe poziomy trudności i przerobiono stare. W praktyce zyskaliśmy jeden ekstremalnie trudny poziom (tzw. Brutal), a łatwy stał się jeszcze łatwiejszy niż wcześniej.
- Gra zyskała interaktywną encyklopedię.
- Tryb multiplayer wzbogacił się o nową mapę (Battle Lab) przeznaczoną do starć 2v2.
- Poprawiono także wiele mechanizmów rozgrywki oraz balans frakcji, jak również usunięto sporo błędów technicznych.
Combined Arms to całkowicie samodzielna darmowa produkcja, a nie mod. Gra działa na fundamentach fanowskiego silnika OpenRA (1.08 przenosi grę na najnowszą wersję tej technologii), który pozwala bawić się w serię C&C z ulepszoną grafiką, wsparciem dla rozdzielczości szerokoekranowych oraz działającym multiplayer oparty na fanowskiej infrastrukturze sieciowej.
Autorzy Combined Arms wykorzystali masę elementów z pierwszych odsłon serii Command & Conquer oraz Red Alert, ale ich produkcja nie wymaga posiadania tych gier, gdyż w 2008 r. firma Electronic Arts udostępniła obie te produkcje za darmo.
Combined Arms pozwala wziąć udział w nowej wojnie, toczonej między czterema frakcjami NOD, GDI (obie z uniwersum Tiberium) oraz pochodzących z Red Alert Aliantów i Sowietów. Taki konflikt może wydawać się na pierwszy rzut oka karkołomny, ale autorom udało się doskonale zbalansować te armie, a kampania ma całkiem wciągającą fabułę.