Wystarczy jeden krok, by włosy lśniły! Sprawdź sekret trycholożki
W tym artykule:
Trycholożka Olga Poniatowska to znana specjalistka i influencerka, która w swoich mediach społecznościowych udziela porad na temat włosów. Ostatnio zdradziła, jak mieć piękne i przede wszystkim lśniące włosy. Podstawą jest oczywiście odpowiednia pielęgnacja.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Jak mieć lśniące włosy? Zdradza trycholog
Osiągnięcie efektu lśniących, gładkich i zdrowo wyglądających włosów nie zawsze wymaga skomplikowanych zabiegów - często klucz tkwi w odpowiedniej kolejności oraz prawidłowej technice pielęgnacji. Trycholożka zwraca uwagę, że połysk włosa to przede wszystkim rezultat domkniętej, wyrównanej łuski oraz właściwego nawilżenia. Podkreśla też, że wiele osób skupia się wyłącznie na doborze odżywek czy masek, a pomija istotne kroki wykańczające pielęgnację. To właśnie one decydują o finalnym efekcie.
Co zrobić, aby włosy były lśniące? Instrukcja krok po kroku
Pierwszym etapem rutyny pielęgnacyjnej specjalistki jest oczywiście umycie włosów i nałożenie maski. Następnie dokładne spłukanie produktu, po którym należy spryskać włosy wodą lameralną. Ten kosmetyk działa jak "płynne wygładzenie" - szybko wnika we włosy, wyrównuje ich powierzchnię i ułatwia domykanie łuski. Po aplikacji specjalistka przeczesuje włosy grzebieniem o idealnie gładkiej, wypolerowanej powierzchni, co minimalizuje tarcie i zapobiega mechanicznym uszkodzeniom. Dopiero wtedy ponownie spłukuje produkt.
Kolejnym krokiem jest użycie spray'u laminującego. To preparat, który tworzy na włosach delikatny filtr odbijający światło, a jego działanie aktywuje się dopiero pod wpływem ciepła. Dlatego po aplikacji na pasma należy je delikatnie rozczesać - zawsze zaczynając od końcówek i przesuwając się ku górze, by uniknąć ich łamania - a następnie wysuszyć suszarką z ciepłym nawiewem. Ciepło sprawia, że spray "zamyka się" na kosmykach, wygładza je i nadaje im charakterystyczny, zdrowy blask.
Ekspertka podkreśla jednak, że kluczowy jest ostatni etap: chłodny nawiew powietrza z suszarki. To właśnie on finalnie domyka łuskę włosa, utrwala gładkość i nadaje wyjątkowy połysk, który utrzymuje się na długo po zakończeniu stylizacji. Kilka minut chłodnego podmuchu działa jak naturalna laminacja, a efekt można zauważyć od razu - włosy stają się miękkie, sypkie i widocznie bardziej błyszczące.
Włosy, jak po wyjściu od fryzjera
Tak skomponowana pielęgnacja - od lamelarnej wody po ciepłoaktywne spraye i chłodny nawiew - pokazuje, że blask włosów to nie tylko kosmetyki, ale przede wszystkim technika. Warto więc poświęcić chwilę na świadome wykonywanie każdego kroku, bo to właśnie one składają się na efekt zdrowych, lśniących włosów.