Lewandowski "koszmarem" Celty Vigo
Ligowy tytuł jest już blisko, bardzo blisko, ale wciąż nie jest jeszcze matematycznie zapewniony, a Real Madryt zrobi wszystko, żeby Barça nie mogła świętować jak najdłużej. Dlatego tak ważne jest, żeby wygrać kolejne mecze ligowe i przystępować do Klasyku albo jako mistrz, albo zapewniając sobie triumf właśnie w pojedynku z Los Blancos.
Piłkarze i kibice są trochę rozczarowani po odpadnięciu z Ligi Mistrzów, zwłaszcza ze względu na to, że Atlético Madryt nie popisało się w finale Pucharu Króla. Trzeba jednak już o tym zapomnieć i skupić się na najbliższym rywalu, w końcu liga sama się nie wygra. Interesującą kwestią jest obsada pozycji środkowego napastnika na najbliższe starcie z Celtą Vigo.
Z jednej strony Ferran Torres jest w lepszej formie, ale dla Roberta Lewandowskiego najbliższe spotkania mogą być ostatnimi w barwach Barçy. Lewy ma osiem trafień w pięciu pojedynkach z Celtą, a w ostatnim meczu na Balaídos strzelił hat-tricka. Drużyna z Vigo to druga ulubiona ofiara polskiego snajpera, zaraz za Valencią, której 37-latek strzelił dziewięć bramek. Co ciekawe, trzecie miejsce w tej klasyfikacji zajmuje Real Madryt, któremu Robert strzelił sześć goli od momentu dołączenia do Barcelony (12 licząc całą karierę).