Rebel Wolves idą po tron. To może być nowa wizytówka polskich RPG
Rebel Wolves - studio założone przez kluczowych twórców "Wiedźmina 3: Dzikiego Gonu" - zaprezentowało obszerny gameplay z "The Blood of Dawnwalker". Materiał nie tylko przedstawia kluczowe elementy rozgrywki i strukturę świata, ale po raz pierwszy ujawnia pełną próbkę polskiego dubbingu, który może stać się jednym z filarów odbioru gry na rodzimym rynku. Pokaz stanowi najdokładniejsze dotąd spojrzenie na ambitny projekt studia, sugerując, że "Dawnwalker" może aspirować do miana jednego z najważniejszych RPG nadchodzących lat.
Marketingowy strzał w dziesiątkę
Nieczęsto zdarza się, by materiał promocyjny gry RPG skupił się aż tak mocno na polskiej wersji językowej, a Rebel Wolves celowo ją podkreśliło. Pełny dubbing nie jest tu jedynie dodatkiem - jest integralną częścią komunikacji.
W gameplayu słyszymy nie tylko pojedyncze kwestie, lecz pełne dialogi nagrane w profesjonalnym studiu, co stawia "Dawnwalkera" na poziomie największych produkcji z naszego rynku.
Uchwycił go monitoring. Nagranie z Rossmanna trafiło do sieci
To sygnał dla graczy, że twórcy chcą zbudować tożsamość marki również w Polsce - kraju, który od sukcesu Wiedźmina stał się ważnym punktem na mapie globalnego gamedevu. Jednocześnie jest to ukłon w stronę lokalnych odbiorców, którzy cenią polskie lokalizacje na równi z oryginałem.
Mroczny świat, wampirze moce i narracja nastawiona na decyzje
Wyświetlony gameplay to pierwsza tak duża prezentacja świata i mechanik. Rebel Wolves pokazują fragment rozgrywki, w którym bohater eksploruje gęste, gotyckie lokacje: świątynie, lasy i ruiny - wszystko utrzymane w tonie ciężkiego dark fantasy.
Warto podkreślić między innymi:
- dualizm formy - bohater może działać jako człowiek, a po zmroku przemieniać się w wampira, co zmienia nie tylko wygląd, ale przede wszystkim mechanikę gry;
- dwie płaszczyzny rozgrywki - stealth i taktyczne działanie za dnia, agresja i nadnaturalna siła w nocy;
- dużą interaktywność lokalizacji - przeszukiwanie, prowadzenie dialogów, wybory moralne;
- brutalne, fizyczne starcia z przeciwnikami, korzystające z wampirzych zdolności.
Fragmenty walki sugerują, że gra kładzie nacisk na intensywność starć - animacje są szybkie, ciężkie, a kamera pracuje tak, by podkreślać momenty uderzeń i finishery.
Świat z kolei wydaje się gęsty, mroczny i organiczny - pełen szczegółów, które zgodnie z zapowiedzią mają oddać ducha klasycznego gotyckiego horroru z naciskiem na dramat moralny.
Rebel Wolves chcą rywalizować z największymi i to widać
Widać bardzo wyraźnie, że studio nie buduje małej gry niezależnej. Ambicje są ogromne, a "Dawnwalker" ma stanąć obok takich tytułów jak "Dragon Age: Dreadwolf", "Vampire the Masquerade" czy nawet kolejne RPG Bethesdy.
W branży mówi się, że jest to produkcja, która może zostać nową polską wizytówką gatunku RPG po erze "Wiedźmina 3". Dlaczego? Ponieważ zespół składa się z weteranów CDPR i Techlandu, stawia na mocną narrację i wybory moralne, projektuje świat jako spójny, brutalny, gotycki organizm oraz kieruje grę do odbiorców, którzy szukają poważniejszego, "dorosłego" fantasy.
Sam pokaz gameplayu udowadnia, że choć projekt jest jeszcze w produkcji, jego fundamenty są solidne i przemyślane.
"The Blood of Dawnwalker" zdecydowanie wygląda na tytuł, który warto śledzić z bliska. Jeśli jakość z tego gameplayu zostanie utrzymana, być może doczekamy się kolejnego polskiego RPG, o którym będzie mówić cały świat.