Wydawca wpadł we własną pułapkę? Gracze nie kupują gier na premierę
Firma Sega zaczęła dostrzegać problem z edycjami definitywnymi swoich gier. Według wydawcy część graczy woli czekać na te wydania, niż kupować te tytuły zaraz po ich premierach.
Redakcja GRYOnline.pl
Firma Sega opublikowała zapis rozmów z inwestorami, przeprowadzonych z okazji zakończenia drugiego kwartału roku rozliczeniowego. Jeden z nich zapytał, czym spowodowane są rozczarowujące wyniki sprzedaży części wysoko ocenianych gier. Odpowiedź wydawcy była dosyć zaskakująca.
- Według przedstawiciela firmy jednym z powodów jest to, że wielu graczy nie kupuje tych gier zaraz po premierze i zamiast tego czeka na późniejsze reedycje i wydania specjalne zawierające wszystkie DLC. Wydawca przyznaje, że robi to tak często, że wielu fanów się do tego po prostu przyzwyczaiło i wolą oni poczekać, aby móc nabyć najbardziej kompletne wydanie.
- Na sesji nie podano dokładnie, o jakie gry chodzi, ale spekuluje się, że może chodzić m.in. o RPG-i studia Atlus. Nie są to zresztą nowe problemy. Przykładowo: Metaphor: ReFantazio zaraz po premierze znalazło milion nabywców, co jest wyjątkowo dobrym wynikiem dla Segi, ale potem sprzedaż bardzo mocno spadła i dotarcie do 2 mln zajęło grze ponad pół roku.
- Podczas rozmowy przedstawiciel firmy przyznał, że Sega nie wie jeszcze do końca, co tak naprawdę było powodem spadku sprzedaży. Jako inne możliwe przyczyny podano zbyt wysokie ceny w momencie premiery oraz większą konkurencję w gatunkach, w których specjalizuje się wydawca. To ostatnie widać było dobrze w tym roku. Pierwsza połowa roku obfitowała w wielkie premiery RPG i na ich tle Raidou Remastered: The Mystery of the Soulless Army miało spore problemy z przebiciem się.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Dla wydawcy niepokojące jest zwłaszcza to, że słabsze niż się spodziewano wyniki sprzedaży dotyczą nie tylko najnowszych produkcji, ale również tytułów z poprzednich lat.