Zapomniany przez wielu reprezentant pierwszej fali współczesnych skradanek. Syphon Filter to prawdziwa klasyka gatunku

W epoce pierwszego PlayStation firma Sony dopiero budowała swój katalog marek. Ważną rolę odegrał w tym procesie skradankowy Syphon Filter, który choć w pewnym stopniu popadł w zapomnienie, to jednak w niektórych kręgach wciąż cieszy się statusem gry kultowej.

Źrodło fot. Sony Interactive EntertainmentŹrodło fot. Sony Interactive Entertainment
Redakcja GRYOnline.pl

Na przestrzeni lat podgatunek skradanek doczekał się szeregu znaczących tytułów. Wśród nich prym wiodą takie marki, jak Metal Gear Solid, Tom Clancy’s Splinter Cell czy Thief. Gracze z dłuższym stażem bez wątpienia pamiętają również Tenchu.

Oprócz tego swoje trzy grosze do rozwoju tego segmentu branży gier wideo dołożyło Sony, wydając Syphon Filter. Dzieło studia Eidetic (o którym nieco więcej opowiem na końcu niniejszego artykułu) spotkało się z na tyle ciepłym przyjęciem, że dało początek marce, która doczekała się całkiem solidnej reprezentacji, a dzisiaj w niektórych kręgach cieszy się statusem kultowej. Warto więc przypomnieć sobie, co takiego owa produkcja miała nam do zaoferowania.

Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska

Ten cykl nie jest częścią naszego działu Premium. Decydując się na zakup abonamentu, możesz jednak pomóc w tworzeniu większej liczby takich tekstów. Dziękujemy.

Splinter Cell przed Splinter Cellem

Syphon Filter ukazał się na pierwszym PlayStation w 1999 roku, kiedy to triumfy święciła inna skradanka, czyli Metal Gear Solid. Pomimo pewnych zbieżności, omawiana pozycja wiele rzeczy robiła po swojemu, co sprawiło, że obydwa tytuły raczej nie wchodziły sobie w drogę.

Głównym bohaterem gry był Gabriel „Gabe” Logan, czyli agent specjalny na usługach rządu Stanów Zjednoczonych. Jego głównym zadaniem było powstrzymanie terrorystów, którzy położyli ręce na broni chemicznej zdolnej zabić miliony ludzi, a następnie zaczęli snuć plany użycia jej w samym centrum Waszyngtonu. Rzecz jasna nasza była w tym głowa, by Gabe zdołał pokrzyżować im plany.

Zanim jednak do tego doszło, czekała nas całkiem długa (według serwisu HowLongToBeat trwająca od 10 do 13 godzin) przygoda, która rzucała nas w różne zakątki świata. Przeprawę rozpoczynaliśmy w zniszczonym laboratorium ukrytym w Ameryce Środkowej, a na przestrzeni kolejnych misji trafialiśmy między innymi do Kazachstanu, podziemnego bunkra, katakumb czy wreszcie wyżej wspomnianej amerykańskiej stolicy.

Syphon Filter. Źródło: WindyCornerTV / YouTube. - Zapomniany przez wielu reprezentant pierwszej fali współczesnych skradanek. Syphon Filter to prawdziwa klasyka gatunku - wiadomość - 2025-11-08
Syphon Filter. Źródło: WindyCornerTV / YouTube.

Działanie po cichu

W Syphon Filter akcję oglądaliśmy zza pleców bohatera, mogąc swobodnie rozglądać się po otoczeniu (co w tamtych czasach jeszcze nie było standardem). Jako że przeciwnicy najczęściej mieli nad nami przewagę liczebną i zachowywali się całkiem rozsądnie jak na ówczesne standardy (potrafili między innymi chować się przed nami), gra przez większość czasu zachęcała do rozważnego stawiania kolejnych kroków i działania po cichu. To ostatnie uskutecznialiśmy, obserwując poczynania wrogów i zapamiętując ich trasy patrolowe, przemykając za ich plecami, a także eliminując ich z zaskoczenia lub całkowicie ich omijając.

Sprawę nieco ułatwiał wskaźnik niebezpieczeństwa widoczny w lewym górnym rogu ekranu, który informował nas o stopniu zagrożenia wykryciem (adwersarze mogli nas zobaczyć lub usłyszeć, więc bieganie bądź korzystanie z broni bez tłumika miało tu swoje konsekwencje).

Syphon Filter. Źródło: WindyCornerTV / YouTube. - Zapomniany przez wielu reprezentant pierwszej fali współczesnych skradanek. Syphon Filter to prawdziwa klasyka gatunku - wiadomość - 2025-11-08
Syphon Filter. Źródło: WindyCornerTV / YouTube.

Strzelanie i arsenał

Niemniej w wielu miejscach możliwe (a w niektórych – konieczne) było „wystrzelanie” sobie dalszej drogi, a zachętę do takiego podejścia do sprawy stanowił całkiem rozbudowany arsenał. Logan mógł korzystać nie tylko z pistoletu z tłumikiem, lecz również z pistoletów i karabinów maszynowych, strzelb, a nawet granatów czy ładunków wybuchowych. Ponadto na otwartych przestrzeniach przydatny bywał karabin snajperski. Pacyfiści mogli natomiast zrobić użytek z paralizatora; choć pozwalał on obezwładnić przeciwnika na odległość, trzeba było uważać, by go nie „usmażyć”, zbyt długo rażąc go prądem.

Skoro mowa o strzelaniu, to warto jeszcze wspomnieć, że w grze zaimplementowano automatyczne celowanie. Choć z dzisiejszej perspektywy takie rozwiązanie może „trącić myszą”, to jednak u schyłku XX wieku nikogo nie dziwiło, bo było dość powszechnie stosowane w konsolowych „akcyjniakach”. Niemniej na chętnych czekała możliwość dokładniejszego celowania (wówczas kamera zmieniała perspektywę na pierwszoosobową).

Dopełnienie tego wszystkiego stanowiły futurystyczne gadżety znajdujące się na podorędziu protagonisty. Wśród nich na osobną wzmiankę zasługuje przede wszystkim latarka, bowiem w grze nie brakowało etapów skąpanych w niemal całkowitych ciemnościach. Używanie podręcznego źródła światła pozwalało nam orientować się w otoczeniu, ale z drugiej strony czyniło z nas łatwy i widoczny z daleka cel dla przeciwników.

Syphon Filter. Źródło: WindyCornerTV / YouTube. - Zapomniany przez wielu reprezentant pierwszej fali współczesnych skradanek. Syphon Filter to prawdziwa klasyka gatunku - wiadomość - 2025-11-08
Syphon Filter. Źródło: WindyCornerTV / YouTube.

Drobne potknięcia

Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał, że owe „mroczne” etapy były dla mnie problematyczne. Ze względu na niską rozdzielczość grafiki, wszechobecne ciemności panujące na niektórych poziomach sprawiały, że na ekranie nie było zbyt wiele widać, co potrafiło solidnie zmęczyć wzrok. Inna sprawa, że podobnie jak w większości innych gier akcji z epoki pierwszego PlayStation, znalazło się tu miejsce również na zagadki środowiskowe. Przyznam szczerze, że choć dzisiaj ich obecność nie stanowi dla mnie większego problemu, to nastoletni ja miał inne zdanie na ich temat (uważając je za niepotrzebne „przerywniki”).

Syphon Filter. Źródło: WindyCornerTV / YouTube. - Zapomniany przez wielu reprezentant pierwszej fali współczesnych skradanek. Syphon Filter to prawdziwa klasyka gatunku - wiadomość - 2025-11-08
Syphon Filter. Źródło: WindyCornerTV / YouTube.

Sukces Syphon Filter i jego dziedzictwo

Syphon Filter odniósł sukces artystyczny i komercyjny, otrzymując wysokie oceny od branżowych mediów (ich średnia ocen w serwisie Metacritic wynosi 90/100), a także przypadając graczom do gustu i ciesząc się doskonałą sprzedażą. Produkcja zapoczątkowała więc serię, której odsłony ukazały się na pierwszym i drugim PlayStation, a także na PlayStation Portable. Ostatnią pozycją spod tego szyldu był Syphon Filter: Logan’s Shadow, który trafił na PSP w 2007 roku.

Jeżeli zaś chodzi o twórców tego cyklu, czyli zespół Eidetic, to w 2000 roku ów zespół trafił pod skrzydła Sony i został przemianowany na Bend Studio. Oprócz rozwoju cyklu Syphon Filter, ekipa ta ma na swoim koncie również takie projekty, jak Resistance: Retribution, Uncharted: Złota Otchłań czy Days Gone.

Syphon Filter: Logan’s Shadow. Źródło: Bend Studio / Sony Interactive Entertainment. - Zapomniany przez wielu reprezentant pierwszej fali współczesnych skradanek. Syphon Filter to prawdziwa klasyka gatunku - wiadomość - 2025-11-08
Syphon Filter: Logan’s Shadow. Źródło: Bend Studio / Sony Interactive Entertainment.

Jak dzisiaj zagrać w Syphon Filter?

Syphon Filter można dzisiaj z powodzeniem ograć na PlayStation 4 i PlayStation 5, bowiem produkcja ta jest dostępna w PlayStation Store, gdzie wyceniono ją na 45 zł. Używany egzemplarz pudełkowego wydania na PlayStation w wersji PAL to natomiast koszt rzędu powyżej 150 zł; taniej można „wyrwać” wersję NTSC lub wersję językową inną niż angielska.

Wybrane dla Ciebie
Koszalin: Listopadowy poranek na rynku. Co dostaniemy na stoiskach?
Koszalin: Listopadowy poranek na rynku. Co dostaniemy na stoiskach?
Opoczno: Cztery kasjerki okradały sklep, w którym pracowały. Miały patent na robienie "darmowych" zakupów
Opoczno: Cztery kasjerki okradały sklep, w którym pracowały. Miały patent na robienie "darmowych" zakupów
Legnica: Trwa remont tzw. małego budynku urzędu miasta przy Placu Słowiańskim
Legnica: Trwa remont tzw. małego budynku urzędu miasta przy Placu Słowiańskim
Kolno: Parada Mikołajów przejedzie przez miasto
Kolno: Parada Mikołajów przejedzie przez miasto
Warszawa: Czas na łyżwy. Inauguracja sezonu zimowego. Kiedy otwarcie miejskich lodowisk?
Warszawa: Czas na łyżwy. Inauguracja sezonu zimowego. Kiedy otwarcie miejskich lodowisk?
Warszawa: Kolejny odcinek wyczekiwanego parku został otwarty. Nowe miejsce na spacer i relaks na Ursynowie
Warszawa: Kolejny odcinek wyczekiwanego parku został otwarty. Nowe miejsce na spacer i relaks na Ursynowie
Warszawa: Mokotów i Włochy szykują się na płatne parkowanie. Konsultacje trwają do końca roku
Warszawa: Mokotów i Włochy szykują się na płatne parkowanie. Konsultacje trwają do końca roku
Pułtusk: Ile zapłacisz za łyżwy? Cennik lodowiska może zaskoczyć
Pułtusk: Ile zapłacisz za łyżwy? Cennik lodowiska może zaskoczyć
Suwałki: 22-latek znęcał się nad dziewczyną. Musi opuścić mieszkanie i nie może się z nią kontaktować
Suwałki: 22-latek znęcał się nad dziewczyną. Musi opuścić mieszkanie i nie może się z nią kontaktować
Żyrzyn: Kolizja. Kierująca peugeotem wymusiła pierwszeństwo, doszło do zderzenia z volvo
Żyrzyn: Kolizja. Kierująca peugeotem wymusiła pierwszeństwo, doszło do zderzenia z volvo
Poważne zdarzenie drogowe w Łopienniku Dolnym-Kolonii. Ranna osoba trafiła do szpitala śmigłowcem LPR
Poważne zdarzenie drogowe w Łopienniku Dolnym-Kolonii. Ranna osoba trafiła do szpitala śmigłowcem LPR
Województwo śląskie: Tyle kopciuchów wciąż czeka na wymianę. "Nie jest to jednak koniec drogi"
Województwo śląskie: Tyle kopciuchów wciąż czeka na wymianę. "Nie jest to jednak koniec drogi"
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟