Białystok: East Side Story. W centrum czuć już święta. Komu prezent? Komu rózga?
Jarmark to już nasza tradycja, która wpisała się w przestrzeń Rynku Kościuszki. Kolorowe stragany z pomysłami na upominki przyciągają i białostoczan, i turystów, których "rzuciło" akurat do nas. Karuzele i organizowane tu atrakcje - najmłodszych, którzy "wkręcają" się w świąteczną atmosferę. Piszą listy z nadzieją, że za parę tygodni święty Mikołaj - ten z Laponii - podrzuci im wymarzony prezent pod choinkę. Wiadomo. Podrzuci. Już rodziców w tym głowa.
Jeden prezent zresztą w tym roku - jeszcze przed świętami - ów Mikołaj zrobił. I to jaki! Wsparły go przy tym dobre elfy z unijnego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Uznały, że poszczególne państwa Unii Europejskiej - a przypomnę, że Polska od 1 maja 2004 roku do Unii Europejskiej należy - muszą respektować małżeństwa jednopłciowe zawarte w innych krajach Unii Europejskiej. Tym samym dobre elfy z unijnego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu stanęły po stronie normalności, której w Polsce społeczność LGBT nie może doświadczyć. Nie może, bo politykom ciągle brakuje odwagi, by odpowiednie prawo ustanowić. Ba, nic dziwnego. Ci sami politycy nie mogą ustanowić nawet prawa o związkach partnerskich. Trzeba wierzyć, że decyzja Trybunału Sprawiedliwości będzie kroplą, która wydrąży skałę.
"To skandal". Nagrała to co działo się przed paczkomatem. Mamy komentarz Inpostu
A skoro o prezencie było, teraz o rózdze. Bez rózgi też nie ma świąt. Kandydatów do niej znalazłoby się sporo. Skupię się na jednym. Niedawno zresztą - niestety - odwiedził Białystok, gdzie opowiadał swoje dziwne teorie. Teorie, z których znany jest w Polsce - dlatego tym większym zaskoczeniem jest, że jego partia w sondażach sejmowych ciągle dostaje się do parlamentu. Ale znany jest też i w Europie - wszak polityk ów wybrany został europosłem, Tak więc gdybym ja o rózgach decydował, trafiłaby do Grzegorza Brauna. Przy jej okazji zaś święty mógłby też dorzucić i prezent dla reszty społeczeństwa w postaci delegalizacji jego partii, pod wnioskiem o którą podpisy są już przecież zbierane. Mikołaju, dasz radę!