Białystok: Kłopotliwy skwer w samym centrum. Mieszkańcy proszą o pomoc
Skwer Anny Markowej to nieduży, zielony teren między ulicami świętego Mikołaja i Konstantego Kalinowskiego.
Limit dzienny 6 sztuk. Biedronka daje dwa produkty gratis
Patronuje mu od 2019 roku znana pisarka, humanistka a także miejska radna. Choć Anna Markowa (1932-2008) urodziła się w Lublinie, od 1976 roku była związana z Białymstokiem. Pracowała w Polskim Radiu Białystok - była autorką wielu słuchowisk, reportaży i felietonów radiowych - drukiem opublikowała powieści, opowiadania i tomiki poetyckie. Jej teksty wykonywały m.in. Maryla Rodowicz, Sława Przybylska czy Irena Santor. Była trzykrotną laureatką Nagrody Literackiej im. Wiesława Kazaneckiego.
Skwer Anny Markowej. Piękny za dnia. Gorzej po zmroku
Miejsce na upamiętnienie Anny Markowej nie było wybrane przypadkowo - po sąsiedzku ze skwerem stoi gmach Uniwersytetu w Białymstoku mieszczący humanistykę.
Skwer jest przyjemnym zieleńcem. Rośnie tu okazały drzewostan, dołem płożą się krzewy. Skwer przecinają gruntowe alejki, stoją przy nich ławki. Nic dziwnego, że w ciepłe dni skwer stał się miejscem, gdzie wychodzili sobie na powietrze mieszkańcy okolicznych bloków.
Ale jednocześnie ci sami mieszkańcy wieczorami i nocą na skwer narzekają.
- Wieczorami strach tędy chodzić. Na ławkach przesiadują bezdomni i miłośnicy tanich trunków. Brakuje tu jakiegokolwiek oświetlenia. A nawet rapem kilka lamp - obok ławek i wzdłuż alejek - załatwiłoby sprawę - mówią nam mieszkańcy, którzy zgłosili się do nas o pomoc.
I pytają, czy miasto nie mogłoby jeszcze trochę "zainwestować" w skwer doceniając jednocześnie to, co już zostało tu zrobione.
Skwer Anny Markowej dostanie oświetlenie?
Miasto przyznaje, że dostaje sygnały o bezdomnych czy spożywających tu alkohol.
- Do tej pory w ślad za informacją o niewłaściwych zachowaniach osób przebywających na skwerze - zgłoszoną czy to przez pracowników firmy sprzątającej skwer, czy też przez mieszkańców - każdorazowo interweniowała Straż Miejska. Dodatkowo teren był obejmowany częstszymi patrolami strażników - mówi nam Magdalena Gajewska z biura prasowego w magistracie.
W kwestii lamp z kolei odpowiada:
- Skwer Anny Markowej jest niewielkich rozmiarów. Doświetlają go latarnie znajdujące się na nieruchomościach bezpośrednio z nim sąsiadujących i tak ten teren zieleni funkcjonuje od zawsze. Informacja dotycząca braku lamp na skwerze pojawiła się po raz pierwszy. Dodatkowe oświetlenie zostanie rozważone i zaplanowane do realizacji w miarę istniejących możliwości - odpowiada mieszkańcom przedstawicielka magistratu.