Częstochowa: Dramatyczna sytuacja finansowa szpitali. Część zabiegów może zostać odwołana
Częstochowskie szpitale pod kreską. Opozycja alarmuje i oczekuje działań
Narodowy Fundusz Zdrowia podpisał z placówkami w województwie śląskim aneksy na ostatnie dwa miesiące roku, jednocześnie obniżając wartość kontraktów o 20 procent. Konsekwencje będą odczuwalne dla pacjentów: część planowych zabiegów zostanie przesunięta, część - w ogóle nie dojdzie do skutku.
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny na Parkitce potwierdza, że tylko do końca roku otrzyma o około 3,5 mln zł mniej. Mniejsze kontraktowanie dotknęło także Miejski Szpital Zespolony, gdzie obniżka sięgnęła do prawie 12 procent.
Dyrekcja szpitala wojewódzkiego liczy na późniejsze uregulowanie należności.
- Dotyczy to tych zakresów, w których mieliśmy niewykonania. To jest takie swojego rodzaju zbilansowanie. Będziemy na pewno wnioskować o samobilansowanie umów za okres pierwszych ośmiu miesięcy, więc miejmy nadzieję, że sobie poradzimy. Dotyczy to również świadczeń nielimitowanych, a te wiemy wcześniej czy później, przynajmniej taką mamy nadzieję, będą zapłacone - mówiła Beata Pochodnia, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie w rozmowie z telewizją Orion.
Parkitka na skraju niewypłacalności
Wymagalne zobowiązania Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny, przekroczyły 170 mln zł, a strata za 2024 rok wyniosła ponad 54,5 mln zł. Prognozy są równie niepokojące - w 2027 roku zadłużenie może przekroczyć 270 mln zł.
Problemy szpitala pogłębia brak wypłaty przez NFZ 36,5 mln zł za nadwykonania od stycznia do lipca 2025 r. Z każdym miesiącem rośnie ryzyko utraty płynności: bieżący wskaźnik spadnie z 0,47 do 0,41, a kapitał własny jest już ujemny. Tylko obsługa długu pochłania ok. 90 tys. zł dziennie.
Efektem są cięcia w wielu kluczowych oddziałach, m.in. ortopedii, neurochirurgii, chirurgii ogólnej, chorobach wewnętrznych, pulmonologii i gastroenterologii.
Związkowcy i samorządowcy domagają się wyjaśnień
Do dyrekcji szpitala na Parkitce trafiło pismo podpisane przez Zarząd Regionu Częstochowskiego NSZZ "Solidarność", radnych sejmiku wojewódzkiego i radnych miasta. Autorzy dokumentu twierdzą, że szpital "stoi w obliczu całkowitej utraty płynności finansowej", a zadłużenie ma sięgać nawet 190 mln zł.
W piśmie pojawiają się pytania o przyczyny tak głębokiej zapaści, możliwy paraliż działalności medycznej, a także o planowaną redukcję łóżek i ograniczenie kontraktów w przyszłym roku. Związkowcy zwracają uwagę, że wiele oddziałów przyjmuje dziś pacjentów jedynie w stanach zagrożenia życia, co zmusza chorych do szukania pomocy w innych placówkach.
Autorzy dokumentu ostrzegają też przed odpływem personelu medycznego. Według nich ograniczenia w funkcjonowaniu oddziałów prowadzą do "ukrytej formy zwalniania" pielęgniarek, położnych i opiekunów medycznych. Pojawiają się również zarzuty dotyczące narastających problemów z utrzymaniem czystości. W ramach oszczędności szpital miał zapytać firmy zewnętrzne o możliwość przejęcia usług sprzątania, co budzi obawy o dalsze zadłużenie i ryzyko niewywiązywania się z umów.
Sytuacja szpitali stała się także tematem politycznym. Przed budynkiem szpitala na Parkitce konferencję zorganizował w czwartek 13 listopada częstochowski PiS.
- Nigdy dotychczas nie było takiej sytuacji, w której z Częstochowy pochodziłby minister i wiceminister zdrowia. I to, drodzy państwo, najbardziej jest smutne i zatrważające, że nie poskutkowało w żaden sposób poprawą sytuacji tego podmiotu - mówiła posłanka Lidia Burzyńska, której frakcja rządziła szpitalem do wyborów parlamentarnych pod koniec 2023 roku.
Na liczby zwrócił uwagę radny PiS Piotr Wrona, podkreślając, że zadłużenie Miejskiego Szpitala Zespolonego na koniec sierpnia wyniosło 169 mln zł.
- Mamy dwa szpitale - jeden zadłużony na 170 milionów, a drugi na 169 milionów. A więc z samych szpitali w Częstochowie mamy zadłużeń na 340 milionów złotych - mówił radny.
Władze obu placówek wskazują natomiast, że największym obciążeniem pozostają rosnące koszty energii i utrzymania infrastruktury, a przede wszystkim wynagrodzenia, które po kolejnych ustawowych podwyżkach stały się dla budżetów szpitali coraz trudniejsze do udźwignięcia.
20 milionów z KPO na modernizację kardiologii
Dyrekcja Parkitki podkreśla, że choć szpital zmaga się z zadłużeniem, to dzięki środkom zewnętrznym stale się rozwija. Właśnie dobiega końca budowa Oddziału Intensywnej Terapii Medycznej. Placówka otrzyma też 20 mln zł z Krajowego Planu Odbudowy na modernizację Klinicznego Oddziału Kardiologii. Projekt pod nazwą "Rozwój i modernizacja infrastruktury centrum opieki wysokospecjalistycznej" ma wzmocnić system ochrony zdrowia i poprawić dostępność świadczeń dla pacjentów z chorobami układu krążenia.
Inwestycja ma przynieść konkretne efekty - od zwiększenia liczby pacjentów objętych opieką kardiologiczną i skrócenia czasu oczekiwania na diagnostykę, po poprawę bezpieczeństwa i jakości udzielanych świadczeń. Modernizacja stworzy również warunki do prowadzenia bardziej zaawansowanych terapii oraz wdrożenia nowych technologii medycznych, a także zwiększy efektywność organizacyjną szpitala.
Oprócz remontu oddziału środki pozwolą na zakup kluczowego sprzętu, m.in. angiografu, systemu kompresji klatki piersiowej, echokardiografu oraz aparatury do elektrofizjologii. To istotne wsparcie, zważywszy że na Parkitce realizowane są świadczenia obejmujące inwazyjne leczenie ostrych i przewlekłych zespołów wieńcowych.