Częstochowa: Pomnik z symbolem komunizmu znów dzieli mieszkańców
Częstochowa i spór o pomnik radziecki
Największe kontrowersje pomnik wzbudza w okresie Wszystkich Świętych. Tysiące odwiedzających Cmentarz Kule, zatrzymując się przy monumencie, nieuchronnie mierzy się z jego dwuznaczną symboliką.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Wielu rodziców i opiekunów, pytanych przez dzieci "Co to jest?", reaguje stanowczo, odpowiadając, że jest to pomnik upamiętniający żołnierzy, którzy doprowadzili do zniewolenia Polaków na kolejne lata po zakończeniu wojny. Moment zadumy przy grobach staje się mimowolną, trudną lekcją historii.
Ten jednoznaczny głos kontrastuje z działaniami nielicznych osób, które w tym samym czasie palą znicze pod monumentem i prezentują odmienne zdanie. Ten widoczny w okresie świątecznym kontrast jedynie podkreśla ogromne kontrowersje, jakie pomnik budzi, stanowiąc żywy aspekt historyczny w tkance miasta. Nie dziwi fakt, że wcześniej, bo w 2014 roku, podjęto decyzję o demontażu sierpa i młota, choć ten symbol totalitaryzmu ostatecznie wciąż góruje nad nekropolią.
Mimo wezwań Rady Miasta do wyburzenia pomnika (zwłaszcza w obliczu agresji rosyjskiej na Ukrainę, co Rada Miasta uznała za "potrzebny wyraz potępienia zła") i pozytywnych opinii historyków co do demontażu symboli totalitarnych, problem pozostaje nierozwiązany.
IPN: dekomunizacja wyłącza cmentarze
W kontekście narastającego konfliktu, Jan Kwaśniewicz, historyk, Naczelnik Oddziałowego Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Katowicach, szczegółowo wyjaśnia, dlaczego "złoty środek" jest tak trudny do znalezienia i dlaczego systemowe usunięcie obiektu jest obecnie niemożliwe.
Kluczową przeszkodą w podjęciu działań demontażowych jest status prawny pomnika. Obiekt ten leży w Kwaterze Wojennej Żołnierzy Armii Czerwonej, wpisanej do Ewidencji Grobów Wojennych pod opieką Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Zgodnie z ustawą o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego z działania ustawy są wyłączone obiekty, które znajdują się na terenie cmentarzy. Zarówno samodzielne pomniki jak i pomnik znajdujące się w kwaterach wojennych - tłumaczy Naczelnik Kwaśniewicz"
Wszelkie działania w obrębie kwater wojennych podlegają Ustawie o grobach i cmentarzach wojennych i wymagają decyzji administracyjnej wojewody. Aby demontaż był prawnie możliwy, musiałaby nastąpić nowelizacja ustawy dekomunizacyjnej, która zniosłaby wyłączenie cmentarzy spod jej przepisów. Dodatkowo, niezbędna jest pozytywna decyzja administracyjna wojewody na przeprowadzenie takich prac na terenie kwatery wojennej. Częstochowska Rada Miasta, która w 2022 roku chciała wyburzyć pomnik, przekonała się o tym na własnej skórze - wojewoda uchylił ich uchwałę, uznając, że samorząd nie posiada takich kompetencji.
Na cmentarzu w Kulach ustawiono tablicę informacyjną
W obliczu prawnego impasu, IPN pozytywnie ocenia pomysł zastosowania tablicy historycznej jako środka zaradczego, który ma na celu "odfałszowanie" przestrzeni publicznej.
Umieszczenie tablicy obok pomnika, której zadaniem byłoby sprostowanie fałszującej historię treści napisu o "wyzwoleniu narodów słowiańskich". Tablica ta wyjaśniałaby historyczny kontekst, a także fakt pozostawania Polski w radzieckiej strefie wpływów oraz zniewolenia po 1945 roku.
"Pomysł jest dobry, ponieważ nadawałby szerszy kontekst. Byłby wyjaśnieniem dla osób odwiedzających, dlaczego taki obiekt w tej formie funkcjonuje," - ocenia Naczelnik Kwaśniewicz. Podkreśla się, że choć rozwiązanie to nie usuwa symboli totalitaryzmu, ma kluczowe znaczenie edukacyjne, szczególnie dla młodych mieszkańców.
Mieszkańcy Częstochowy nie chcą sierpa i młota. "To grozi odwetem"
Jednym z elementów analizy problemu jest ryzyko działań odwetowych ze strony Rosji wymierzonych w polskie miejsca pamięci.
Naczelnik Kwaśniewicz potwierdza, że Moskwa już podjęła takie kroki, wskazując na dewastację na polskich cmentarzach związanych ze zbrodnią katyńską, gdzie usunięto inskrypcje i odznaczenia wojskowe. Staje przed nami dylemat moralny: czy obawa przed dalszym odwetem powinna zablokować proces "odfałszowania" polskiej przestrzeni publicznej.
Brak inicjatywy ustawodawczej lub decyzji wojewody sprawia, że problem historyczny pomnika na Cmentarzu Kule trwa. Symbol "sierpa i młota" nadal jest widoczny dla mieszkańców Częstochowy, którzy domagają się rozwiązania opartego na prawdzie.