Gawrony: Mieszkańcy nie chcą sortowni odpadów w swojej miejscowości
Mieszkańcy Gawron w gminie Łęczyca nie ustają w protestach przeciwko sortowni odpadów w ich miejscowości. Emocje nie stygną, tym bardziej, że gmina w najbliższym czasie powinna wydać inwestorowi decyzję o środowiskowych uwarunkowaniach.
Źródło zdjęć: © Polska Press Grupa | Joanna Kaźmierczak
Joanna Kaźmierczak
O powstaniu sortowni w Gawronach mówi się od ponad dwóch lat. Mieszkańcy Gawron oraz okolicznych miejscowości są przeciwni tej inwestycji. Boją się o swoje zdrowie i środowisko.
Uchwycił go monitoring. Nagranie z Rossmanna trafiło do sieci
- Inwestycja będzie znajdowała się tuż za naszym płotem. Boimy się o bezpieczeństwo, zdrowie i życie nasze oraz dzieci. Mogą być uciążliwe zapachy, gryzonie, owady, hałas i zanieczyszczenie. Ma tam być niby plastik i makulatura. To wszystko ma być tu przywożone i przetwarzane. Spotkanie z inwestorem nas nie uspokoiło, wręcz odwrotnie, pojawiło się jeszcze więcej obaw. Prosiliśmy o pomoc senatora Przemysława Błaszczyka oraz posłankę Paulinę Matysiak. Pan wójt jest raczej po stronie pana inwestora, a nie po naszej, mieszkańców. Zamierzamy walczyć do samego końca - mówią nam Żaneta i Piotr Mikołajczykowie, mieszkańcy Gawron.
- Mamy małe dzieci, rozbudowaliśmy dom i planujemy tu dalszą przyszłość. Bardzo zależy nam na tej okolicy, ponieważ dotychczas było tu bardzo spokojnie, czysto i dobrze dogadywaliśmy się ze sąsiadami. Nikt nie chce żyć w pobliży sortowni odpadów. Na początku zapewniano nas, że ma to być mikroplastik i makulatura. Z tego, co się okazuje, ma być 36 wariantów kodów, a drugi przewiduje nawet 257 - w tym materiały niebezpieczne. Boimy się tej inwestycji. Próbujemy walczyć, nie mamy pomocy ze strony władz. Wszędzie nas zbywają. Na pewno się nie poddamy - powiedzieli nam Karolina i Krzysztof Osowscy, mieszkańcy Gawron.
Radny Grzegorz Góra jest zbulwersowany, że taka inwestycja może powstać w centrum wsi.
- Proszę zwrócić uwagę - to jest praktycznie środek wsi. W pobliżu są domy, tu są rodziny, małe dzieci. Tak być nie może. Gawrony to też jest Polska. Nie może być tak, że bogaty może wszystko, a biednych można zdeptać - powiedział Grzegorz Góra, radny gminy Łęczyca.
O komentarz w sprawie poprosiliśmy także inwestora oraz władze gminy.
- Nasza firma będzie zajmować się odbieraniem, sortowaniem i przetwarzaniem odpadów poprodukcyjnych. Tworzywa będą mielone na drobniejsze elementy i będą sprzedawane dalej. Wykorzystywane tu maszyny będą niewielkiej mocy - 15-30 kW. Okoliczni rolnicy mają takiej mocy maszyny w swoich gospodarstwach. Firma będzie działała na jedną zmianę 8-10 godzinną przez pięć dni w tygodniu. Zgodnie z planem maksymalnie przerabiane będzie 7 ton na zmianę. Nie będzie tu odpadów niebezpiecznych i komunalnych. Głównie będzie to plastik i makulatura. Mieszkańcy nie wyrażają zgody na tę inwestycję. Boją się zapachów, szczurów i innych. Nic takiego nie będzie miało miejsce. Przedstawiliśmy im zakres naszej inwestycji. To nasz teren prywatny, o który zamierzamy dbać - powiedział nam Michał Jędrzejczak, inwestor i współwłaściciel inwestycji.
Jaką decyzję podejmie gmina?
- W 2023 roku firma wystąpiła z wnioskiem o wydanie decyzji środowiskowej dla planowanego przedsięwzięcia polegającego na utworzeniu punktu zbierania i przetwarzania odpadów w Gawronach. Firma miedzy innymi ma zajmować się przetwarzaniem odpadów opakowaniowych w granulat przeznaczony do dalszego wykorzystania. Do gminy wpłynęło kilka petycji od mieszkańców, gdzie przedstawiali swoje obawy na temat planowanej inwestycji. (...) Na chwilę obecną gmina otrzymała wszystkie pozytywne uzgodnienia wymagane do podjęcia decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach (z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, Wód Polskich Zarząd Zlewni w Łowiczu). Gmina nie ma za bardzo formalnej i prawnej możliwości, aby wydać decyzję negatywną. Do listopada wójt ma czas na podjęcie tej decyzji - wyjaśnia Łukasz Wasiak, sekretarz gminy Łęczyca.