Gójsk: Napaść na zebraniu. Rodzic zaatakował dyrektorkę szkoły
W tym artykule:
Policja wyjaśnia przebieg zdarzenia i bada motywy agresji
Do zatrzymania doszło w poniedziałek po południu - poinformowała PAP rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu st. asp. Katarzyna Krukowska.
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
- Mężczyzna, który zakłócał przebieg zebrania rodziców, został z niego wyproszony. To wzbudziło jego agresję. Uderzył w twarz jedną z matek, a następnie popchnął dyrektor placówki, która się przewróciła. Obie kobiety w wieku 41 i 55 lat trafiły do szpitala. Po badaniach, które wykazały, że doznały ogólnych potłuczeń, zostały wypisane do domu - powiedziała PAP st. asp. Krukowska.
Funkcjonariusze ustalili, że zatrzymany miał 0,8 promila alkoholu w organizmie, a przed atakiem uszkodził dwa auta należące do osób obecnych na terenie szkoły.
Śledczy gromadzą zeznania świadków i przygotowują zarzuty
Jak przekazała rzeczniczka policji, trwa ustalanie pełnego przebiegu wydarzeń oraz motywów zachowania mężczyzny. Przesłuchiwani są kolejni świadkowie. Możliwe, że jeszcze we wtorek podejrzany usłyszy zarzuty, także dotyczące zniszczenia mienia. Dodatkowo podczas zatrzymania zaatakował jednego z policjantów.
W polskim prawie atak na nauczyciela pełniącego obowiązki służbowe jest traktowany tak samo jak naruszenie nietykalności funkcjonariusza publicznego. Wynika to z art. 63 Karty Nauczyciela: nauczyciel w czasie pracy korzysta z ochrony przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Oznacza to surowszą odpowiedzialność karną za uderzenie, znieważenie czy groźby - włącznie z możliwością kary więzienia.
Źródło: PAP