Gorlice: Usuwanie szkód w parku miejskim. Potężne opady mokrego śniegu zrobiły swoje, teraz dokłada się jeszcze wiatr
Po rekordowo intensywnych opadach śniegu, jakie przeszły przez Gorlice w ostatni weekend, w parku miejskim trwają intensywne prace porządkowe. Miejska zieleń ma pełne ręce roboty, na alejkach wciąż zalegają połamane konary, a wiele drzew zostało wyrwanych z korzeniami. Jak podkreśla kierownik miejskiej zieleni, Piotr Załęski, skala zniszczeń jest znacząca i wymaga natychmiastowych działań.
Prace ruszyły zaraz po ustaniu opadów
Jak zapewnia szef zespołu, działania rozpoczęły się praktycznie od razu. Mokry, ciężki śnieg okazał się szczególnie niszczycielski, wiele drzew nie wytrzymało obciążenia i połamało się, a niektóre zostały wręcz "położone" przez naturę.
- Priorytetem jest udrożnienie głównych alejek i ścieżek, które w wielu miejscach zostały zablokowane przez przewrócone drzewa - mówi Piotr Załęski.
Choć warunki pogodowe wciąż nie są sprzyjające, ekipy miejskiej zieleni nie mogą czekać. Śliskie alejki, wiszące gałęzie i silne podmuchy wiatru stanowią zagrożenie nie tylko dla pracowników, ale i spacerowiczów. Jak mówi Załęski: - Jest niebezpiecznie, ale nasi pracownicy sobie zdają z tego sprawę.
Zatrzymanie prac mogłoby wydłużyć czas przywracania parku do użytku i zwiększyć ryzyko wypadków.
Drzewa łamały się jak zapałki
Uszkodzenia są duże i widoczne niemal na każdym kroku. Wielu drzew nie da się uratować, zostały wyrwane z korzeniami lub uszkodzone w stopniu zagrażającym bezpieczeństwu. To cios nie tylko dla wyglądu parku, ale także dla infrastruktury rekreacyjnej i spacerowej, której mieszkańcy Gorlic chętnie używają, zwłaszcza w weekendy.
Załęski podkreśla, że ocena strat jest na razie trudna:
- Skala uszkodzeń jest tak rozległa, że trudno ją dokładnie oszacować- tłumaczy.
Najpierw bezpieczeństwo, potem estetyka
Na razie najważniejsze jest usunięcie zagrożeń - powalonych drzew, złamanych konarów i niebezpiecznych gałęzi. Przywracanie wyglądu parku do dawnej formy będzie kolejnym etapem i może potrwać znacznie dłużej. Docelowo miasto chce nie tylko naprawić szkody, ale również wprowadzić działania zapobiegawcze, które w przyszłości pozwolą lepiej chronić park przed podobnymi zjawiskami pogodowymi.