Górnicy z zamykanych kopalń mogą znaleźć pracę na kolei, ale najpierw szkolenia. Jest ważne porozumienie PGG i Kolei Śląskich
W tym artykule:
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Górnicy z zamykanych kopalń mogą znaleźć pracę na kolei
W poniedziałek 3 listopada w siedzibie Kolei Śląskich w Katowicach spółka podpisała porozumienie z Polską Grupą Górniczą w sprawie uruchomienia programu szkoleń dla osób, które pracują w przemyśle. Dzięki nim odchodzący górnicy będą mogli zdobyć nowe kompetencje i zatrudnienie w branży kolejowej.
- Dzisiaj jeszcze wydobywają węgiel, a jutro być może będą obsługiwać te nowoczesne składy Kolei Śląskich. Wydaje się to oczywiste, przynajmniej na Śląsku, że cały czas trwają przekwalifikowania. Szkolimy, szkolimy i jeszcze raz szkolimy. Na tym polega transformacja, żeby na każde miejsce pracy w sektorach odchodzących powstawało gdzieś indziej nowe miejsce pracy - podkreśla Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego.
To sytuacja z obopólną korzyścią, ponieważ górnicy mogą zyskać stabilne zatrudnienie w innym sektorze, a Koleje Śląskie mogą zyskać nowych pracowników, których potrzebują. Na ten moment regionalny przewoźnik deklaruje, że mógłby zatrudnić 200 nowych osób. Wiąże się to z planami inwestycyjnymi kolejowej spółki, która zamówiła już m.in. 35 nowych składów, a w przyszłym roku planuje obsłużyć aż 10 mln pasażerów.
- To porozumienie, które dziś będziemy podpisywać, to jest dobry przykład rozsądnej, mądrej transformacji, bardzo potrzebnej - podkreśla Bartosz Kempa, prezes Polskiej Grupy Górniczej. - Daje niesamowitą szansę naszym pracownikom, którzy dobrowolnie będą chcieli zmienić swoją pracę i odejść z górnictwa. Będą przeszkoleni i pracować w nowoczesnej firmie, a przede wszystkim zostaną na Śląsku - dodaje.
Exodus z kopalń jest nieunikniony? "Osób do pracy jest więcej niż w rzeczywistości potrzeba"
Aby tak się stało potrzeba jeszcze uchwalenia nowych przepisów.
- W tej chwili czekamy jeszcze na kropkę nad i, a jest nią wejście w życie ustawy górniczej, która uruchomi proces transformacji i restrukturyzacji zatrudnienia w naszej firmie. Wtedy będziemy mogli odpalić ten program z pełną mocą - wyjaśnia Bartosz Kempa. - Będziemy zachęcać górników do tego, by myśleli o przyszłości. Przyszłość jest również poza górnictwem w firmach na Śląsku - dodaje.
Prezes PGG podkreśla, że górnikom, którzy zdecydują się odejść z branży, przedstawiona zostanie "kompleksowa oferta".
- Osoba na podstawie ustawy górniczej będzie mogła odejść na odpowiednich warunkach ze spółki górniczej. Szkolenie zostanie sfinansowane. Koleje Śląskie są dobrym i rzetelnym pracodawcą, więc te osoby po przeszkoleniu i zdaniu odpowiednich egzaminów mogą dostać ofertę ciekawej pracy na Śląsku - mówi Bartosz Kempa.
Przekonuje przy tym, że praca na kolei może zainteresować wielu górników.
- Ten temat jest ekstremalnie ciekawy. Prezes Kolei Śląskich powiedział mi o tym, jakie mają symulatory do szkolenia osób, które operują pociągami. To są ultra nowoczesne rzeczy i turbo ciekawe obszary pracy, więc chcemy zachęcić górników, szczególnie tych, którzy mają przed sobą jeszcze sporo lat pracy, żeby przesiedli się na tory Kolei Śląskich - przekonuje prezes PGG.
Kempa podkreśla, że ta "przesiadka" dla wielu osób będzie nieunikniona.
- Przez to, że zapotrzebowanie na węgiel tak drastycznie spadło, nasze kopalnie działają na pół gwizdka. Osób do pracy jest w tej chwili więcej niż w rzeczywistości potrzeba - przyznaje Bartosz Kempa.
Ile zarobi górnik na kolei? "Nasze stawki są całkiem przyzwoite"
Program koordynować będzie Synercom, czyli spółka należąca do PGG, która na co dzień zajmuje się organizacją kursów i szkoleń, a tych w nadchodzących miesiącach będzie całkiem sporo.
- Kolej w Polsce wchodzi w złoty wiek. Wielkie pieniądze są inwestowane w kolej, tabor i przebudowę węzłów - podkreśla Krzysztof Klimosz, prezes Kolei Śląskich. - Kupujemy nowe pociągi, pasażerów przybywa z roku na rok i otwieramy nowe trasy, ale niestety nie da się tego zrobić bez załogi. Na bieżąco rekrutujemy pracowników - dodaje.
- Jesteśmy w stanie zrobić z górnika kolejarza pod warunkiem, że będzie tego chciał. To jest na ten moment program dobrowolny. Jeżeli ktoś podejmie decyzję, że chce związać swoją przyszłość z Kolejami Śląskimi, to na pewno go wyszkolimy i przygotujemy do zawodu - mówi Klimosz.
Koleje Śląskie szukają m.in. maszynistów, elektromonterów, mechaników i pracowników obsługi składów i sprzątania, a także serwisantów.
- Chciałem podziękować za wsparcie. Pozyskanie pracowników to dla nas naprawdę bardzo duży problem. W tym roku udało nam się zatrudnić 80 maszynistów i 80 chętnie byśmy jeszcze zatrudnili na już, gdyby byli na rynku - mówi prezes Kolei Śląskich. - Możemy naszymi zasobami szkolić osoby, które będą chciały odejść z górnictwa i przekwalifikować się, a co najważniejsze, zapewnić im stabilną, dobrą pracę na lata w Kolejach - dodaje.
Prezes kolejowej spółki nie podaje konkretnych stawek, ale przekonuje, że wynagrodzenia w jego firmie są konkurencyjne.
- Co do pieniędzy, ja nie znam stawek, jakie dzisiaj są w górnictwie. Nasze stawki w mojej ocenie są całkiem przyzwoite i myślę, że damy radę - mówi Klimosz. - W zależności od stanowiska pensje się różnią. Inne pensje to pensje maszynisty, którego cykl szkolenia trwa do roku czasu i który ma bardzo odpowiedzialną pracę, a zupełnie inne kwoty to konduktorzy i kierownicy pociągów - dodaje.
Górnicy, którzy zdecydują się postawić na kolej, muszą przygotować się na kilkumiesięczne szkolenia. W przypadku stanowiska maszynisty czas wejścia do zawodu to minimum 12 miesięcy.
- W zależności od stanowiska są to szkolenia warsztatowe i specjalistyczne, tak jak w przypadku maszynisty, który musi zrobić licencję, a później przez rok czasu trzeba się szkolić i jeździć za pulpitem na pociągu. Około 800 godzin trzeba mieć wyjechane, by przystąpić do egzaminu państwowego - mówi Krzysztof Klimosz. - Na drugi dzień od zdania egzaminu ci państwo wsiadają do pociągu i jeżdżą. Mówię państwo, bo w Kolejach Śląskich mamy też panie maszynistki - dodaje.
Prezes Klimosz wyjaśnia też, że gdyby dziś zgłosiła się osoba na szkolenie dla maszynisty, to będzie mogła rozpocząć pracę w tej roli w 2027 roku. W przypadku zgłoszenia się wystarczającej liczby chętnych szkolenia rozpoczną się na początku 2026 roku.