Gorzów: 44-latek z 1,5 promila zatrzymany na Narutowicza
W poniedziałek 24 listopada, od samego rana, policjanci ustawili trzy punkty kontroli trzeźwości na terenie Gorzowa. Pierwszy stanął na ulicy Narutowicza, drugi przy skrzyżowaniu Piłsudskiego i Witosa, a trzeci na skrzyżowaniu ulic Witosa i Niepodległości. Ruch był spory, a kierowcy podjeżdżali jeden za drugim. Nie trzeba było długo czekać na pierwsze zatrzymanie.
Już po kilku minutach okazało się, że jeden z kontrolowanych kierowców ma w organizmie alkohol. Wynik był poniżej pół promila, więc odpowie za wykroczenie. Atmosfera na punktach kontroli szybko jednak stała się poważniejsza, bo kolejne pomiary pokazywały coraz wyższe wartości.
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
Kierowcy z Gorzowa z promilami w organizmie. Policja: wyniki były coraz wyższe
- 64-kierowca na Witosa miał prawie 1 promil, a 44-latek na Narutowicza niemal 1,5 promila. Wszyscy kierowcy stracili prawo jazdy, a w ich sprawie będą prowadzone postępowania - komentuje Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.
To jednak nie koniec konsekwencji. Kierowcy, którzy przekroczyli pół promila, usłyszą zarzut przestępstwa jazdy w stanie nietrzeźwości, za które polskie prawo przewiduje nawet do trzech lat więzienia.