Granice z klasą – o sztuce mówienia „nie”
Dlaczego trudno nam odmawiać?
Bo wychowano nas w duchu „bądź grzeczny” i „nie odmawiaj pomocy”. Tyle że dorosłe życie rządzi się innymi prawami – nadmiar obowiązków i zgód na wszystko prowadzi do frustracji i przemęczenia. W efekcie zamiast spokojnego „nie”, pojawia się wymijające „może”, a potem… poczucie winy.
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
Jak odmawiać z klasą?
Po pierwsze – spokojnie. Odmowa nie wymaga tłumaczenia się. Wystarczy krótkie: „Dziękuję za propozycję, ale tym razem nie mogę się tego podjąć.”Po drugie – z szacunkiem. Odmowa nie musi oznaczać odcięcia. Można dodać: „Doceniam, że o mnie pomyślałeś.”Po trzecie – bez wymówek. Długie usprawiedliwienia osłabiają przekaz i dają złudną nadzieję, że może jednak się zgodzimy.Po czwarte – z alternatywą. Jeśli to możliwe, zaproponuj inne rozwiązanie: „Nie dam rady dziś, ale mogę pomóc jutro.”
Odmowa też może być elegancka
Sposób, w jaki mówimy „nie”, często mówi o nas więcej niż to, jak mówimy „tak”. Bo odmawiać można chłodno, można nerwowo – ale można też z klasą: spokojnie, uprzejmie i z uśmiechem. To nie egoizm – to szacunek do własnego czasu, energii i granic.
Etykieta codzienności
Etykieta to nie tylko zasady przy stole czy w pracy. To również sposób, w jaki dbamy o relacje i o siebie. Asertywność to część kultury osobistej – umiejętność wyrażania siebie bez krzywdzenia innych.
Etykieta na luzie
Ten artykuł powstał w ramach cotygodniowego cyklu o dobrych manierach - takich, które nie krępują, ale ułatwiają życie. Jeśli szukacie więcej takich praktycznych podpowiedzi - zaglądajcie na stronę Etykieta na luzie na Facebooku i LinkedIn. Porozmawiajmy o dobrych manierach z klasą i poczuciem humoru. Nie po to, żeby prawić morały, ale żeby żyło się po prostu lepiej.