Grodzisk: Historia Loczka poruszyła mieszkańców

Loczek na początku września trafił do grodziskiego przytuliska. Od prawie miesiąca wolontariusze toczą zawziętą walkę o jego życie i zdrowie. Mieszkańcy i osoby wspierające animalsów kibicują Loczkowi i jego opiekunom, jednak sytuacja wciąż jest poważna.
Historia Loczka poruszyła mieszkańców GrodziskaHistoria Loczka poruszyła mieszkańców Grodziska
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Amelia Mazurek

Historia Loczka - wzruszająca walka o życie i zdrowie czworonoga

Wolontariusze z przytuliska dla psów w Grodzisku - 4 września - zabezpieczyli Loczka, który błądził po Opalenicy. Pies w momencie przejęcia ważył niewiele ponad 6 kg, a jego stan był bardzo poważny.

- Zaropiałe, zapadnięte oczy. Zapadnięty język. Mimo podchodzenia do miski, nie potrafi jeść i pić. Jakby nie miał języka lub jakby mu się głęboko zapadł. Skrajne wychudzenie. Mnóstwo guzów. Jutro od rana badania i leczenie. Trzymajcie kciuki, bo stan jest naprawdę ciężki - poinformowali po przejęciu zwierzęcia wolontariusze.

Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska

Od tego czasu trwa walka o życie i zdrowie Loczka, która opisywana jest w mediach społecznościowych przytuliska. Dzięki licznym badaniom okazało się, że pies miał w pyszczku krwawiące nadżerki, a jego pierwsze wyniki badań były wyjątkowo niepokojące: "stan zapalny w całym organizmie. Wszystkie parametry zaburzone, w tym najbardziej mocznik".

- W historii naszych działań mieliśmy już psy, które były w bardzo złym stanie. Poprzedniej zimy znaleźliśmy m.in. psa w typie pekińczyka. Musieliśmy usunąć mu oczy, a jego leczenie wiele kosztowało. Na szczęście ma teraz bezpieczny dom. Kolejny przypadek, to pies znaleziony w okolicach Białej Wsi. Był po kilku operacjach i zabiegach, ale również znalazł kochający dom. Jednak Loczek jest wyjątkowy. Jego historia jest przerażająca, a lista przypadłości niezwykle długa - opowiadała Agata Stachowska-Kinecka, wolontariuszka działająca w przytulisku.

Kolejne wpisy dotyczące Loczka informowały o nowych problemach. Podwyższona temperatura, trwające terapie i kolejne kroplówki. Wolontariusze przez cały czas dbali jednak o jego komfort. To dzięki nim piesek mógł w końcu opuścić szpitalik dla zwierząt i udać się do domu tymczasowego, a równie ważna okazała się wizyta u groomera, który pomógł w pozbyciu się licznych sfilcowanych fragmentów sierści.

- Lekarz wciąż tonuje nasz optymizm i podkreśla, że stan Loczka jest nadal bardzo poważny. Teraz wiemy, że gdyby pies nie trafił pod naszą opiekę, umarłby z głodu. Do długiej listy przypadłości doszła bowiem przetoka utrudniająca jedzenie. Na szczęście Loczek, choć 10-letni, ma zdrowe nerki i nie ma cukrzycy. Aktualnie został także wykastrowany, ponieważ jego zdrowiu zagrażał guz wielkości piłki tenisowej, który usytuowany był na jądrach - podkreśla nasza rozmówczyni.

Aktualnie przed Loczkiem stoi wyzwanie związane z nabraniem masy. To z pewnością pozytywnie wpłynie na jego samopoczucie i stan zdrowia. Koszty samego leczenia Loczka to już ponad 6 tys. zł. Dlatego potrzebna jest pomoc.

Wolontariusze nie poddają się bowiem w walce o zdrowie Loczka, a przecież nie jest on jedynym podopiecznym przytuliska, który wymaga wsparcia. Zwierzętom pomagają wolontariusze. Celem przytuliska jest poszukiwanie domów, które mogą adoptować zwierzęta, jednak po drodze, przytulisko zapewnia czworonogom m.in. liczne badania, kastrację i sterylizację, chipowanie, odrobaczanie i odkleszczanie. W ciągu siedmiu lat działalności, dzięki przytulisku zawiązano ponad 250 umów adopcyjnych.

Wśród obserwatorów przytuliska nie brakuje osób, które chcą pomóc Loczkowi oraz całemu przytulisku. Wszyscy, którzy chcieliby wesprzeć działania animalsów, mogą dokonać wpłat na nr konta: 06109014340000000153339224.

Przytulisko działa na terenie gminy Grodzisk i jest partnerem Fundacji Studenckiej Młodzi Młodym.

Wybrane dla Ciebie
Koszalin: Listopadowy poranek na rynku. Co dostaniemy na stoiskach?
Koszalin: Listopadowy poranek na rynku. Co dostaniemy na stoiskach?
Opoczno: Cztery kasjerki okradały sklep, w którym pracowały. Miały patent na robienie "darmowych" zakupów
Opoczno: Cztery kasjerki okradały sklep, w którym pracowały. Miały patent na robienie "darmowych" zakupów
Legnica: Trwa remont tzw. małego budynku urzędu miasta przy Placu Słowiańskim
Legnica: Trwa remont tzw. małego budynku urzędu miasta przy Placu Słowiańskim
Kolno: Parada Mikołajów przejedzie przez miasto
Kolno: Parada Mikołajów przejedzie przez miasto
Warszawa: Czas na łyżwy. Inauguracja sezonu zimowego. Kiedy otwarcie miejskich lodowisk?
Warszawa: Czas na łyżwy. Inauguracja sezonu zimowego. Kiedy otwarcie miejskich lodowisk?
Warszawa: Kolejny odcinek wyczekiwanego parku został otwarty. Nowe miejsce na spacer i relaks na Ursynowie
Warszawa: Kolejny odcinek wyczekiwanego parku został otwarty. Nowe miejsce na spacer i relaks na Ursynowie
Warszawa: Mokotów i Włochy szykują się na płatne parkowanie. Konsultacje trwają do końca roku
Warszawa: Mokotów i Włochy szykują się na płatne parkowanie. Konsultacje trwają do końca roku
Pułtusk: Ile zapłacisz za łyżwy? Cennik lodowiska może zaskoczyć
Pułtusk: Ile zapłacisz za łyżwy? Cennik lodowiska może zaskoczyć
Suwałki: 22-latek znęcał się nad dziewczyną. Musi opuścić mieszkanie i nie może się z nią kontaktować
Suwałki: 22-latek znęcał się nad dziewczyną. Musi opuścić mieszkanie i nie może się z nią kontaktować
Poważne zdarzenie drogowe w Łopienniku Dolnym-Kolonii. Ranna osoba trafiła do szpitala śmigłowcem LPR
Poważne zdarzenie drogowe w Łopienniku Dolnym-Kolonii. Ranna osoba trafiła do szpitala śmigłowcem LPR
Województwo śląskie: Tyle kopciuchów wciąż czeka na wymianę. "Nie jest to jednak koniec drogi"
Województwo śląskie: Tyle kopciuchów wciąż czeka na wymianę. "Nie jest to jednak koniec drogi"
Legnica: Dziesięć firm chce remontować ulicę Działkową i ZDM ma z czego wybierać
Legnica: Dziesięć firm chce remontować ulicę Działkową i ZDM ma z czego wybierać
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇