Hrubieszów: W tym zakątku regionu można się zakochać. Warto odwiedzić też stolicę powiatu
Miłośnicy historii koniecznie powinni odwiedzić skansen w Masłomęczu (niebawem zostanie tam otwarte nowoczesne muzeum). To rekonstrukcja gockiej osady sprzed wieków. Stworzyła ją wspólnie gmina Hrubieszów, a patronat naukowy nad tym przedsięwzięciem przyjął Instytut Archeologii UMCS w Lublinie. Mają tam o czym opowiadać. Nie tylko drewniana architektura przyciąga do Masłomęcza turystów. Rekonstruktorzy organizują tam także pokazy oraz opowiadają o fascynujących dziejach Gotów
Lud wojowników i rolników
Goci byli plemieniem germańskim, które na początku naszej ery żyło w południowo-wschodniej Skandynawii. Potem jednak wyemigrowali na wschodnie Pomorze, przed 214 r. pojawili się nad Morzem Czarnym, a następnie przenieśli się do Azji Mniejszej. Kiedy pojawili się w żyznej Kotlinie Hrubieszowskiej? Archeolodzy uważają, że pierwsi goccy osadnicy dotarli tam pod koniec II w. To z tego czasu pochodzą pierwsze birytualne pochówki, które są ich znakiem rozpoznawczym (na tych samych cmentarzach część zmarłych kremowano, innych nie).
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Już na początku III wieku obszar pomiędzy Bugiem, Huczwą i Bukową był już niemal w całości zajęty przez przedstawicieli tego ludu. Naliczono na tym terenie pozostałości aż 70 osad (głównie wokół Masłomęcza) z wielkimi, mającymi czasami powierzchnię ok. 200 mkw. domostwami oraz kilkanaście cmentarzysk z charakterystycznymi kręgami lub placami w centrum.
Taka nekropolia istniała np. w Masłomęczu. Niektóre ze znalezionych w tej miejscowości pochówków budziły ogromne emocje badaczy (prace archeologiczne prowadził na tym stanowisku lubelski UMCS). Zdarzało się bowiem, że zmarłych układano w pozycji siedzącej, w niektórych grobach znajdowano kilku osobników, w innych jedynie dolne części szkieletów lub np. same stopy lub klatki piersiowe...
Wiadomo, że Goci składali ofiary z ludzi. Niektórym zmarłym towarzyszyły też szczątki zwierząt: ptaków, owiec oraz psów. Ten lud pozostawił po sobie także wiele innych śladów. Znaleziono m.in. gockie miecze w Bugu, medaliony (np. w Metelinie) czy monety rzymskie (czasami wykonywano z nich zawieszki). Odrywano także liczne wyroby produkowane w gockich osadach (np. grzebienie czy fibule, czyli zapinki) oraz rzeczy importowane (np. ozdoby ze szkła, bursztyn itd.).
Stary gród Wołyń
To wszystko świadczy o bogatej kulturze tego niezwykłego ludu, jego bitności, zasobności, ruchliwości oraz licznych kontaktach handlowych. Goci zajmowali się także rolnictwem, hodowlą bydła, owiec i kóz. W połowie IV w. ich osady w Kotlinie Hrubieszowskiej zaczęły zanikać. Prawdopodobnie Goci wynieśli się w inne, bezpieczniejsze miejsca z obawy przed groźnymi, koczowniczymi Hunami.
W gminie Hrubieszów istnieje jednak miejsce, gdzie osadnictwo pradziejowe trwało znacznie... dłużej i było równie facynujące. W Gródku Nadbużnym nadal można oglądać pozostałości zwane "Zamczyskiem" lub "Horodyskiem". Zbocza tego starego grodziska nadal mają imponującą wysokość od 7 aż do 20 metrów. To miejsce utożsamiane jest z dawnym grodem Wołyniem. Wiadomo, że istniał on już w X wieku (pisał o nim ruski kronikarz Nestor) - do połowy wieku XIII oraz, że ów gród zdobywały wojska Bolesława Chrobrego podczas wyprawy na Ruś.
Gródek Nadbużny był zamieszkiwany nie tylko we wczesnym średniowieczu. Podczas badań archeologicznych znaleziono w tej miejscowości znacznie starsze zabytki, m.in. fragmenty glinianych naczyń oraz narzędzia kamienne, które łączono z prastarą, neolityczną kulturą pucharów lejkowatych (3100-2500 p.n.e). Odkryto też pozostałości kultury łużyckiej z I tysiąclecia p.n.e. Na północ od grodziska stoi również stary kurhan zwany "Księżycową mogiłą". Uważa się go za miejsce pochówku jakiegoś znamienitego, starożytnego wojownika.
W gminie Hrubieszów nie brakuje także innych miejsc mających ciekawą historię. W miejscowości Szpikołosy warto zwiedzić zabytkowy, drewniany kościół z 1801 r. Nad Bugiem we wsi Ślipcze stoi tajemniczy kurhan zwany przez miejscowych "mogiłą Chrobrego". W Moroczynie warto odwiedzić natomiast ruiny pałacu oraz pozostałości parku dworskiego z XIX w, w Mienianach - charakterystyczną, murowaną kaplicę grobową z XIX w., a np. w Moroczynie - starą kapliczkę św. Jana Nepomucena z XVIII w.
Spółdzielczość i św. Mikołaj z wilkiem
Okoliczni mieszkańcy mają też inne powody do dumy. W 1816 r. Stanisław Staszic, działacz oświeceniowy, pionier spłdzielczości oraz m.in. filozof i wolnomularz, założył w swoich dobrach fundację o nazwie Towarzystwo Rolnicze Hrubieszowskie. Obejmowała ona 9 wsi, jedną osadę i część Hrubieszowa. Propagowano tam postęp kultury rolniczej, a chłopów zwolniono od pańszczyzny.
W rękach TRH pozostały jednak dwa stawy, trzy młyny, lasy, tartak, cegielnia, kuźnia, browar, wytwórnia wódek, karczmy w siedmiu wsiach i m.in. część pól uprawnych. Dochody z nich przeznaczono głównie na utrzymanie szkół, szpitali oraz na opiekę nad starcami i sierotami.
Te wszystkie rozwiązania były wówczas nowatorskie nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie. Siedziba prezesów oraz Rady Gospodarczej TRH znajdowała się w Dziekanowie. Nadal można tam oglądać zespół zabytkowych budynków m.in. kuźnię oraz Zarządcówkę. Na miejscowym cmentarzu zachowała się kaplica Grotthusów, dziedzicznych prezesów TRH.
Trzeba się także koniecznie wybrać nad Bug. W miejscowości Ślipcze można oglądać przełom tej rzeki przez wzniesienia kredowe. Atrakcją dla miłośników przyrody mogą być też obserwacje bocianów i czapli siwych, które w Kosmowie założyły nawet swoją kolonię zwaną "Czaplińcem". Nad Bugiem można spotkać bobry i susły perełkowane. W rzece nie brakuje także wielu gatunków ryb.
Gdy już to wszystko zobaczymy i zwiedzimy, można wybrać się także do sąsiednich miejscowości. W Kryłowie (gm. Mircze) warto odwiedzić zabytkowe "Zamczysko" Ostrorogów z XVII wieku, neogotycką bramę pałacową, czy kościół rzymskokatolicki z 1859 r.
Natomiast 2,5 km od centrum tej miejscowości, w miejscowości Kryłów Kolonia zobaczymy kamienną figurę św. Mikołaja z wilkiem. Obok tych rzeźb tryska źródełko. Wiele osób wierzy, że woda w nim ma cudowną moc i leczy m.in. z bezpłodności. Możemy też pojechać przy granicy polsko-ukraińskiej w drugą stronę i np. odwiedzić malownicze Horodło. Ta lokowana w 1413 r. miejscowość także ma wiele ciekawych atrakcji.
Oczywiście trzeba także odwiedzić Hrubieszów z jego pięknymi zabytkami.