Inowrocław: Igloo powodem interwencji
Autor donosu wskazał, że za jej powstanie odpowiada była radna miasta. Szybko okazało się, że to pomyłka. Igloo z kolorowych brył lodu zbudowała pani Marta wraz z synami. Pomysł polegał na zalaniu barwionej wody do foremek, zamrożeniu ich, a następnie sklejeniu w kilkumetrową budowlę. Kostki lodu mrożono w ogrodzie sąsiadki, Danuty Jaskólskiej - tej samej, którą niesłusznie wskazano w zgłoszeniu. Tematem zainteresowały się ogólnopolskie media, m.in. TVN24.
- Staramy się spędzać czas z dziećmi aktywnie i kreatywnie. Pomysł spotkał się z dużą sympatią sąsiadów, nikt nie narzekał - powiedziała pani Marta.
Mimo to strażnicy musieli sprawdzić donos. Jak wyjaśnia Sylwia Dębska, zastępca komendanta Straży Miejskiej, każda skarga podlega weryfikacji. W tym przypadku interwencja ograniczyła się do rozmowy z radną, która sama podeszła do funkcjonariuszek podczas interwencji. - Igloo nie łamało przepisów budowlanych, więc nie było podstaw do dalszych działań - dodaje Dębska.
Konstrukcja nie przetrwała jednak długo. Część stopniała, a resztę uszkodzili przechodnie.