Jastrzębie-Zdrój: Miasto traci 22 mln zł i ostrzega przed kryzysem
Samorządy nie pobierają samodzielnie podatków PIT i CIT. Robi to rząd, który następnie przekazuje część środków gminom i określa zasady ich podziału. Niestety często dzieje się to w ostatniej chwili, co utrudnia planowanie lokalnych budżetów. Główną przyczyną problemów finansowych Jastrzębia-Zdroju w 2026 roku jest zmieniona w 2025 roku ustawa o dochodach gmin, która reguluje sposób dzielenia pieniędzy między samorządy.
22 mln zł mniej w budżecie Jastrzębia-Zdroju na 2026 rok
Władze miasta poinformowały, że w 2026 roku Jastrzębie-Zdrój otrzyma o 22 miliony złotych mniej z podatków i subwencji ogólnej niż w 2025 roku. Choć wpływy z podatku PIT mają wzrosnąć o 54,7 proc., to drastyczny spadek dochodów z CIT (z 237 milionów w 2025 roku do zaledwie 17 milionów w 2026) sprawia, że całkowite środki do dyspozycji miasta będą mniejsze.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
- Na 2026 rok mamy mniej środków o 22 mln zł niż w 2025 roku. Planowaliśmy wzrost bardzo ostrożnie, a mimo to mamy 48 mln zł odchylenia od planu. Regionalna Izba Obrachunkowa sugerowała, że zbyt ostrożnie liczymy udziały w CIT, ale nasza pani skarbnik dobrze to rozplanowała. Dzięki temu nie jesteśmy w jeszcze gorszej sytuacji - powiedział Michał Urgoł, prezydent Jastrzębia-Zdroju do Marcina Zasady, redaktora naczelnego DZ, w programie "Protokół Rozbieżności" TVP3 Katowice.
Spadek wpływów z CIT wynika częściowo z błędu w rządowej bazie podatkowej, który wpłynął na wyliczenia udziałów samorządów. Ministerstwo Finansów zapowiedziało ponowne przeliczenie udziałów CIT za lata 2024 i 2025. Gminy, które wcześniej otrzymały zbyt wysokie kwoty, nie będą musiały ich zwracać - dotyczy to także Jastrzębia-Zdroju.
Mimo to miasto wciąż odczuwa skutki zmian. Dochody z PIT zostały obniżone o 122 mln zł z powodu tzw. "zamożności gminy" i ponadprzeciętnych zysków w 2025 roku, a nowelizacja ustawy o dochodach jednostek samorządowych dodatkowo utrudnia planowanie budżetu.
- Ubytek środków wynika zarówno z CIT, jak i z korekt w przeliczaniu dochodów. Pisaliśmy już prośby do ministra o ponowne przeliczenie i wyjaśnienia. Bardzo ciężko będzie nam teraz spiąć budżet, ponieważ wszystko się zmieniło i trzeba od nowa przeanalizować plany, nad którymi pracowaliśmy od trzech miesięcy - dodał prezydent Urgoł.