Kielce: Lustro "Niebo Kielc" jak ślizgawka - niewidoczne... pod pierzyną śniegu. Gdzie obiecane zabezpieczenie na czas zimy? Łatwo się poślizgnąć
"Niebo Kielc" pod górą śniegu. Nic nie widać, łatwo o wypadek
Instalacja artystyczna "Niebo Kielc" autorstwa ceramika Marka Cecuły zostało umieszczone na placu 4 października. Szybko stała się sławna na całą Polskę, głównym powodem, często krytycznych komentarzy była jej cena: 86 800 złotych brutto. Lustro dla wielu to inspirujący przejaw sztuki w przestrzeni publicznej, dla innych rzeźba, która kosztowała o wiele za dużo.
Uchwycił go monitoring. Nagranie z Rossmanna trafiło do sieci
To, że pod koniec listopada może padać śnieg, nie powinno nikogo dziwić. A plac Najświętszej Marii Panny z soboty na niedzielę, został przykryty śnieżną pierzyną, która zasłoniła także instalację. Na czas jesieni i zimy lustro miało być ogrodzone, tak by nikomu nie stała się krzywda. Bo na śliskiej, zasypanej tafli łatwo się jest przewrócić.
Lustro "Niebo Kielc" pokryte śniegiem, zobaczcie to na zdjęciach:
Ogrodzenia, płotu - niczego takiego tu nie ma. A jak mówiła Olga Grabiwoda, dyrektor Biura Wystaw Artystycznych, odpowiedzialnego za tę rzeźbę, w kwotę ponad 86 tysięcy złotych wpisane jest wykonanie zabezpieczenia instalacji na okres uciążliwych warunków pogodowych.
Po naszej interwencji w niedzielę pojawiło się... nico dziwne zabezpieczenie lustra.
Co więcej, mimo, że podczas odsłonięcia instalacji, po lustrze chodzili zarówno urzędnicy, przedstawiciele instytucji kulturalnej, jak i sam autor, po kilku tygodniach pojawiła się przy nim tabliczka zakazująca spacerowania.
Czekamy na komentarz ze strony Biura Wystaw Artystycznych.