Kielce: Obok Nieba Kielc stanął Narcyz od Kolektywu Artystycznego
Sensacja w Kielcach! Nocna kontra dla słynnego Nieba Kielc. To Kielecki Narcyz
Autorem instalacji, która stanęła przy słynnymi lustrze - instalacji Niebo Kielc Marka Cecuły jest anonimowy Kolektyw Artystyczny Caelum Desertum, co tłumaczyć można jako "puste niebo". Instalacja to wizerunek... radnego Kielc i szefa Prawa i Sprawiedliwości w mieście Marcina Stępniewskiego, który przyczynił się do negatywnego nagłośnienia pierwszej instalacji.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Najpierw w nocy z 22 na 23 października pojawiła się tajemnicza konstrukcja okryta materiałem. Nad ranem została odsłonięta. Pojawiła się postać radnego Kielc i szefa Prawa i Sprawiedliwości w mieście Marcina Stępniewskiego i napis "Taką sztukę to rozumiem". Postać umieszczono tak , by odbijała się w słynnym lustrze Niebo Kielc.
Obok Nieba Kielc pojawił się Kielecki Narcyz - tekturowy wizerunek radnego i działacza Prawa i Sprawiedliwości Marcina Stępniewskiego z komiksową chmurką. Instalacja nie stała jednak zbyt długo, koło godziny 9 ktoś zabrał ją z placu.
Trzeba przyznać, ze Plac Najświętszej Marii Panny przy kieleckiej katedrze przeżywa prawdziwy renesans. Najpierw stanęło tam Niebo Kielc Marka Cecuły - lustrzana instalacja, która stała się hitem w sieci - choć nie zawsze pozytwnie. Teraz dołączyło do niej dzieło równie spektakularne, tyle że o wiele tańsze: papierowy wizerunek radnego. Bohaterem instalacji jest radny Kielc Marcin Stępniewski, szef Prawa i Sprawiedliwości w Kielcach i wiceprezes należącego w samorządu województwa - Świętokrzyskiego Funduszu Rozwoju. To właśnie on w mediach społecznościowych rozgłosił informację o koszcie dzieła Marka Cecuły - 86 800 złotych brutto. I tu zaczęło się. "Kielce wydały 90 tysięcy na lustro w ziemi!" - krzyczały nagłówki. Że miasto zadłużone na 1 miliard 300 milionów trwoni pieniądze na artystyczne fanaberie. Że to skandal stulecia.
Problem w tym, że jak to często bywa z medialną burzą - mało kto zagłębiał się w szczegóły. A fakty są takie, że miasto Kielce wydało z własnej kieszeni jedynie 9 tysięcy złotych z budżetu na sztukę i kulturę. Resztę dołożyło Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. A sam artysta, Marek Cecuła - ceramik, którym zachwycają się koneserzy w Stanach Zjednoczonych - dostał 18 tysięcy. Reszta? Montaż lustra, wydrążenie płyty placu, specjalna szyba ochronna, dostawa materiałów. Wszystko realizowane przez świętokrzyskie firmy.
Kolektyw Artystyczny Caelum Desertum ("Puste Niebo") postanowił odpowiedzieć. Efekt? Instalacja "Kielecki Narcyz" - tekturowa postać radnego Stępniewskiego, która patrzy w lustro "Nieba Kielc" z komiksową chmurką: "Taką sztukę to rozumiem".
Rozbawienia dodaje fakt, że napis jest lustrzany - można go przeczytać dopiero w odbiciu w "Niebie Kielc". Jak czytamy w komunikacie kolektywu: "Instalacja powstała bez udziału środków publicznych, z tanich materiałów i jest bardzo prosta w odbiorze. Tym samym sztuka wysoka znalazła swoje uzupełnienie, a każdy odbiorca może cieszyć się dziełem na odpowiednim dla siebie poziomie."
Od rana pojawiło się wiele komentarzy w mediach społecznościowych. Niektóre z nich sugerowały, że autorem instalacji ma być sam radny.
- Zaprzeczam jakobym był autorem przyozdobienia kieleckiego lustra jednakże autora mojej podobizny serdecznie pozdrawiam - napisał na Facebooku, Marcin Stępniewski.
Przypomnijmy, że lustro tworzące instalację Niebo Kielc zostało oficjalnie zaprezentowane w sobotę, 4 października. Od tamtej pory przez wiele dni było na ustach całej Polski, za sprawą jego ceny - 86 800 złotych. Co ważne, miasto Kielce, poprzez Biuro Wystaw Artystycznych, które realizowało instalację wydało 9 tysięcy złotych. Reszta kwoty to dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, projekt "Nieba Kielc" był jednym ze zwycięskich w konkursie "Rzeźba w przestrzeni publicznej dla Niepodległej" Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku.
Opinia publiczna podchwyciła temat, skupiając się na pierwszej części informacji i cenie. Walnie do nagatywnego odbioru przyczynił się radny Marcin Stępniewski, który tak podał danie o cenie, by wywrzeć wrażenie marnotrawstwa jakie jego zdaniem dopuściły się władze Kielc. W mediach społecznościowych rozpętała się burza.
W kolejnych dniach sprawę wyjaśniano, ale kieleckie lustro, zainstalowane na placu Najświętszej Marii Panny przy katedrze stało się najsławniejszym w kraju.
O instalacji Niebo Kielc i związanych z nim wydarzeniach informowaliśmy na bieżąco