Interwencja rozpoczęła się od dramatycznego zgłoszenia 26-letniej kobiety, które wpłynęło w nocy z 22 na 23 listopada.
Tuż po godzinie 2:00 funkcjonariusze pojechali pod wskazany adres, gdzie zastali wyraźnie pobitą, przerażoną kobietę oraz jej partnera. Mężczyzna był agresywny i nietrzeźwy – badanie wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. Z relacji pokrzywdzonej wynikało, że awantura, w trakcie której została wielokrotnie uderzona i zastraszona, była jedynie kolejnym epizodem przemocy w związku.
Agnieszka Żulewska o swoich rolach i serialu "Na Wspólnej". Jest szansa, że do niego powróci?
Dalsze czynności policjantów odsłoniły znacznie poważniejszy obraz sprawy. Funkcjonariusze ustalili, że zatrzymany miał od dłuższego czasu wykorzystywać swoją partnerkę, zmuszając ją przemocą, groźbami i psychiczną presją do prostytucji. Według zgromadzonego materiału dowodowego czerpał z tego zyski, które stanowiły jego główne źródło utrzymania.
Po wytrzeźwieniu 34-latek usłyszał zarzuty dotyczące używania przemocy w celu zmuszenia innej osoby do prostytucji. Tego typu przestępstwo jest w polskim prawie traktowane szczególnie surowo – grozi za nie kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności. Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Kole zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.
Policja apeluje, by nie pozostawać obojętnym wobec sygnałów przemocy. Każde zgłoszenie może zapobiec tragedii i pozwolić służbom udzielić pomocy osobie zagrożonej. Jeśli jesteś świadkiem przemocy lub jej doświadczasz, skontaktuj się z Policją lub służbami pomocowymi.