Konstantynów Łódzki: Skwerek im. majora Hubala skłania do przemyśleń
Limit dzienny 6 sztuk. Biedronka daje dwa produkty gratis
Major Henryk Dobrzański ps. "Hubal", urodził się pod koniec XIX wieku w Jaśle. Jego rodzina była przesiąknięta tradycjami niepodległościowymi - pradziadek walczył w powstaniu listopadowym, a dziadek w styczniowym, sam zainteresowany nie ukończył swej edukacji, gdyż w 1914 roku wstąpił do Legionów Polskich, gdzie musiał postarzyć się o rok, by zostać dopuszczonym do walki. Brał udział w obronie Lwowa, w czasie wojny polsko-ukraińskiej, a później walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, za swoje dokonania został odznaczony czterokrotnie Krzyżem Walecznych i otrzymał także Krzyż Srebrny Orderu Virtuti Militari.
W latach 20 został rotmistrzem, a w lipcu 1939 roku przeniesiony został w stan spoczynku, mimo to w momencie wybuchu wojny ruszył na front, do walki z Niemcami. Po niemal dwóch tygodniach jego oddział został oddelegowany w kierunku Grodna, by bronić je przez sowieckim najazdem, jednakże miasto skapitulowało. Dobrzański z całym oddziałem miał udać się na tereny Litwy, ale zignorował ten rozkaz i wyruszył w kierunku Warszawy, która nadal się broniła.W drodze, podczas wyniku ciężkich walk z sowietami, jego oddział rozwiązano. Po upadku stolicy, "Hubal" bo taki przyjął wówczas pseudonim, planował przeczekać do 1940 roku na kielecczyźnie. W końcu doszło do sporu między jego oddziałem a ZWZ, które było przeciwne partyzantce w mundurach, jednakowoż Dobrzański i grupa ponad siedemdziesięciu osób, postanowiła zignorować rozkazy dowództwa i walczyć na własną rękę. Niemcy by zlikwidować majora i jego oddział, sformowali oddział liczący niemal 8 tysięcy żołnierzy. 30 kwietnia podczas spoczynku w okolicy wsi Anielin partyzanci zostali zaskoczeni przez okupanta, wywiązała się potyczka w której z bronią w ręku zginął Hubal, a jego ciało zostało później zbezczeszczone i wystawione na widok publiczny.
Ku pamięci majora, jego imieniem został nazwany skromny skwerek w centrum Konstantynowa Łódzkiego. Będąc tutaj warto zatrzymać się na kilka chwil i pomyśleć o osobach, które oddały zdrowie i życie, byśmy mogli być wolni.