Koszalin: Ponad 4 tysiące zebrano na upamiętnianie bohaterów wojennych w regionie
Wolontariusze kwestowali w tym roku na cmentarzach w Karlinie, Koszalinie oraz Sianowie.
- W tym roku na tych trzech nekropoliach zebrano 4093,90 złotych, w skali kraju mamy na działania ponad 50 tysięcy złotych - wylicza Grzegorz Kozak, organizator zbiórki.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
W tegoroczną kwestę zaangażowali się uczniowie, harcerze oraz wolontariusze z całego regionu. Jak zdradził nam Kozak w przyszłym roku z zebranych pieniędzy w Koszalinie ma powstać tablica upamiętniająca płk Antoniego Olbromskiego ps. "Tolek".
- To wybitny koszalinianin. W czasie II wojny światowej był harcerzem Szarych Szeregów. W 1943 roku został partyzantem Armii Krajowej na Kieleczczyźnie. Przydzielony był do osobistej ochrony gen. Antoniego Hedy ps. "Szary" - legendarnego dowódcy oddziałów AK ziemi kieleckiej. "Tolek" za udział w bitwie pod Radoszycami 2 września 1944 roku został uhonorowany Krzyżem Walecznych. W 1945 roku dołączył do konspiracji antykomunistycznej w ramach Narodowych Sił Zbrojnych. Pełnił funkcję wywiadowcy i łącznika. Po ujawnieniu się w 1947 roku został wcielony do Ludowego Wojska Polskiego. Ukończył szkołę oficerską, jednak po latach został dyscyplinarnie zwolniony z wojska za udział w potajemnych zjazdach byłych partyzantów AK - opowiada Kozak.
Pułkownik Olbromski mieszkał w Koszalinie od 1971 roku. Po 1990 roku piastował wiele funkcji w organizacjach kombatanckich. Cieszył się olbrzymim autorytetem, szczególnie wśród koszalińskich harcerzy, których był przyjacielem. Za działalność wielokrotnie wyróżniany m.in. Krzyżem Oficerskim i Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł w 2023 roku.