Kujawsko-pomorskie: Chcą zakazać reklam piwa, nawet bezalkoholowego. Plantatorzy chmielu i piwowarzy załamują ręce
Projektowana zmiana w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi zakazuje reklamy piwa, również bezalkoholowego.
Spożycie piwa w Polsce spada
Projekt jest w fazie konsultacji. W opinii Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego, obowiązujące w Polsce przepisy już są jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Unii Europejskiej. Ponadto rynek piwa odnotowuje duże i systematyczne spadki.
Uchwycił go monitoring. Nagranie z Rossmanna trafiło do sieci
- Od 2019 roku zmniejszył się o 6 milionów hektolitrów, co odpowiada rocznej produkcji około 10 browarów wielkości browaru Namysłów, który właśnie zakończył produkcję piwa, podobnie jak wcześniej zakład w Leżajsku. Sytuacja w 2025 roku również jest dramatyczna - browary ograniczają produkcję, gdyż nawet latem rynek spadł o ponad 10 procent - podaje ZPPP.
W 2024 r. całkowite spożycie czystego alkoholu na głowę Polaka wyniosło 8,8 litra i było niższe o 1 litr od najwyższego wskazania w 2019 r. Piwo odpowiada za 60 proc. tego spadku.
- Jest to trend stały, wynikający zarówno z polityki podatkowej państwa, zmieniających się trendów konsumenckich, jak i silnego rozwoju segmentu produktów bezalkoholowych, zwłaszcza piwa bezalkoholowego - oceniają piwowarzy.
Większym problemem są "małpki"
Nie rozumieją oni, po co wprowadza się zakaz reklamy piwa bezalkoholowego.
- Zamiast koncentrować się na ograniczeniu dostępności "małpek" czy na zakazie sprzedaży nocnej, utrudnia się rozwój segmentu piw bezalkoholowych, które stanowią realną i wartościową alternatywę dla osób ceniących smak piwa, ale rezygnujących z alkoholu - komentuje Rajmund Szulc, prezes Zarządu Związku Polskich Plantatorów Chmielu. - Piwa bezalkoholowe zawierają te same składniki, co tradycyjne piwa, takie jak chmiel, a ich rosnąca popularność stanowi istotne wsparcie dla branży, która mierzy się z wieloma wyzwaniami i systematycznym spadkiem sprzedaży.
Cios w plantatorów chmielu
Według plantatorów, restrykcyjne regulacje zaproponowane w projekcie ustawy, mogą doprowadzić do upadku nie tylko browarów, ale także plantatorów i producentów chmielu. W Polsce jest ich około 700.
- Chmiel jest uprawą wieloletnią o żywotności plantacji wynoszącej 15-20 lat. Oznacza to, że plantatorzy nie mogą szybko zmienić profilu produkcji ani dostosować się do nagłych zmian rynkowych. Inwestycje w chmielarstwo są długoterminowe, a ich zwrot rozłożony na wiele lat. Nagłe wprowadzenie restrykcyjnych przepisów uderza w wieloletnie plany gospodarcze rodzin rolniczych, które nie mają alternatywnych źródeł dochodu - mówi Rajmund Szulc.
W Kujawsko-Pomorskiem chmiel uprawia się od blisko 40 lat w gminie Dobrcz w powiecie bydgoskim. Porasta ponad 6 hektarów.