Wszczynał awantury, wyzywał, wyganiał z domu, szarpał, próbował odebrać kontakt ze światem przez zabranie telefonu i rzucał naczyniami z jedzeniem - m.in. takie czyny ma na sumieniu 33-latek w stosunku do swojej mamy.
Policja zajęła się nim po zeszłotygodniowej awanturze domowej, którą wszczął, kiedy był pijany. Tego dnia nie tylko zwyzywał ją wulgaryzmami, ale też groził pobiciem i zabójstwem. 33-latek trafił do aresztu, gdzie spędzi najbliższe trzy miesiące.
Uchwycił go monitoring. Nagranie z Rossmanna trafiło do sieci
Mundurowi dowiedzieli się, że mężczyzna znęcał się nad mamą już od lat. Nie raz uciekał się do przemocy fizycznej i psychicznej. Awantury zaczynał najczęściej po alkoholu, o różnych porach dnia i nocy.
33-latek może iść za to do więzienia nawet na 7,5 roku. To pomnożona kara, bo mężczyzna był już karany za takie przestępstwo.