Łódź: Policja zatrzymała 29-latka za handel częściami z kradzieży
Policjanci zajmujący się zwalczaniem przestępczości samochodowej podejrzewali, że w jednym ze sklepów motoryzacyjnych na Bałutach dochodzi do handlu częściami pochodzącymi z kradzionych pojazdów. Po wejściu do obiektu mundurowi zastali właściciela firmy i natychmiast przystąpili do szczegółowych oględzin miejsca.
W działaniach uczestniczyli biegli z zakresu mechanoskopii z Laboratorium Kryminalistycznego KWP w Łodzi - specjaliści od identyfikacji numerów i oznaczeń elementów pojazdów. Już podczas wstępnej analizy potwierdzili, że część oferowanych do sprzedaży podzespołów pochodzi ze skradzionych samochodów.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Zabezpieczono m.in. silniki, skrzynie biegów, elementy karoserii oraz części wyposażenia wnętrz. Ustalono, że pochodzą one z aut różnych marek, takich jak BMW, Audi, Kia, Volkswagen, Nissan, Chrysler, Ford czy Citroen. Policjanci potwierdzili również, że część z nich została skradziona na terenie województwa łódzkiego, w Warszawie, a także w Niemczech i Francji.
Funkcjonariusze zabezpieczyli również komputery oraz dokumentację księgową, które będą szczegółowo analizowane w celu ustalenia ewentualnych współsprawców i pełnej skali procederu. Zatrzymany 29-latek został przewieziony do policyjnego aresztu. Po zgromadzeniu materiału dowodowego usłyszał zarzut paserstwa, za co grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Policja nie wyklucza dalszych zatrzymań, a sprawa ma charakter rozwojowy.
Jak podkreślają funkcjonariusze, dzięki skutecznej współpracy różnych jednostek i ekspertów udało się przerwać proceder handlu kradzionymi częściami samochodowymi. Policja apeluje, by kupując części motoryzacyjne, unikać niepewnych źródeł, ponieważ można w ten sposób nieświadomie wspierać przestępczy rynek.