Lublin: Radny Bartłomiej Bałaban o korkach "Chaos komunikacyjny rodem z filmów katastroficznych"
Radny Rady Miasta Lublin Bartłomiej Bałaban z Klubu Radnych "Prawo i Sprawiedliwość" w swoim wpisie zwraca uwagę na narastający problem komunikacyjny w stolicy województwa lubelskiego.
– Brak "zielonej fali", inteligentnego systemu sterowania ruchem, który miał tym ruchem sterować oraz chaos komunikacyjny rodem z filmów katastroficznych to niemal codzienna rzeczywistość Miasta Lublina, o której przypominamy sobie gdy stoimy w godzinnych korkach – podkreśla radny, opisując sytuacje, w których kierowcy tracą czas w korkach, a znalezienie miejsca parkingowego w centrum staje się wyzwaniem.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Według Bałabana problemy te wynikają z braku pomysłów na zarządzanie miastem i ruchem drogowym ze strony rządzącej od lat Platformy Koalicji Obywatelskiej. Radny wskazuje, że proponowane dotychczas rozwiązania, takie jak zamykanie centrum dla ruchu samochodowego, budowa nowych parkomatów na osiedlach, podnoszenie opłat za parkowanie w Śródmieściu czy tworzenie kontrapasów rowerowych na wąskich ulicach, są niewystarczające i często absurdalne.
Radny zwraca również uwagę na potencjalne kolejne zmiany, które mogą ograniczyć dostęp do centrum starszym samochodom spalinowym, pozostawiając ruch jedynie najnowszym pojazdom i aut elektrycznych.
– Zapewne wkrótce doczekamy się zakazu wjazdu do Centrum Miasta starszych samochodów spalinowych nie spełniających jakiejś tam normy, a doczekamy się wjazdu jedynie aut najnowszych i samochodów elektrycznych dla tej bogatszej części społeczeństwa! W tej paradzie "dobrych pomysłów" od rządzącej Koalicji zapewne pojawi się promocja "Dnia Pieszego Pasażera" w MPK Lublin lub wydarzeń typu "Piechotą Bliżej" żywcem zaczerpniętych z filmów Barei! – pisze radny.
Krytykując podejście władz miasta, Bałaban wskazuje na brak realizacji jego wcześniejszych propozycji.
– Gdy proponowałem budowę parkingu w Centrum Lublina pod Placem Litewskim lub konieczność wprowadzenia "zielonej fali" dla ruchu samochodowego czy oznaczenie bezpiecznych przejść dla pieszych – usłyszałem, że są to pomysły kosmiczne lub dezinformowano, że żądam ograniczenia prędkości do 50 km/h na Al. Tysiąclecia! Absurd.
Kończąc wpis zaznacza, że przyjdzie mu poczekać na zmiany.