Marwice: Dmuchnął w alkomat i od razu stracił prawo jazdy
Zatrzymywali wszystkich. Każdy musiał dmuchnąć
W poniedziałkowy poranek, 3 listopada, kierowcy jadący drogą S3 musieli liczyć się z krótkim postojem. Po godzinie 7 rozpoczęły się badania trzeźwości na MOP Marwice. Każdy kierowca był proszony o zatrzymanie się i poddanie badaniu alkomatem.
Kontrola trwała zaledwie kilka sekund i pozwalała szybko ocenić, czy kierowca jest trzeźwy. Akcja przebiegała spokojnie, większość osób po chwili mogła ruszyć dalej.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Promil w organizmie i kilkaset kilometrów przed sobą
Jednak w jednym z przypadków alkomat nie pozostawił wątpliwości. Kierowca volkswagena miał promil alkoholu w organizmie. Jak ustalili funkcjonariusze, planował przejechać jeszcze kilkaset kilometrów.
Na szczęście jego podróż zakończyła się na MOP Marwice. Policjanci zatrzymali prawo jazdy, a mężczyzna usłyszy zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Grozi mu do trzech lat więzienia
Za jazdę po alkoholu grozi mu do 3 lat więzienia, wysoka grzywna i zakaz prowadzenia pojazdów. Policja zapowiada, że podobne akcje trzeźwości będą kontynuowane także w innych miejscach regionu.