Montują siatki nad autostradami. Czemu mają one służyć?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oddział w Łodzi zamontowała siatki zabezpieczające na obiektach mostowych i wiaduktach. Mają one chronić ludzi i... nietoperze.
- Zakończyliśmy prace związane z montażem siatek zabezpieczających przed upadkiem między obiektami inżynierskimi na autostradzie A1 i drodze ekspresowej S14. Głównym celem tych siatek jest ochrona pracowników służb ratunkowych niosących pomoc w kryzysowych sytuacjach, co wymaga niejednokrotnie szybkiego przedostania się z jednej jezdni na drugą - informuje Maciej Zalewski, rzecznik łódzkiego oddziału GDDKiA. - Ale skorzystają na nich również nietoperze, które nie będą wlatywać w strefę ruchu.
Gdzie pojawiły się siatki
Montażem siatek objęta została autostrada A1 - pomiędzy Tuszynem i Radomskiem o łącznej długości 32,6 km oraz droga ekspresowa S14. Na autostradzie zabezpieczono przestrzenie pomiędzy 36 obiektami inżynierskimi. W przypadku drogi ekspresowej S14 pracami objętych zostało 41 obiektów na odcinku ponad 26 km - pomiędzy węzłami Emilia i Łódź Lublinek.
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
Jak to działa
Zabezpieczenia wykonane są z siatki wykonanej z drutu stalowego, której oczka mają wymiary 10 x 10 cm. Siatka jest na tyle wytrzymała, że bez trudu może unieść ciężar dorosłego człowieka. W szczególnie uzasadnionych przypadkach mogą więc z niej korzystać również pracownicy zatrudnieni przy pracach serwisowych mostów i wiaduktów.
Siatka z myślą o nietoperzach
Koniec utrudnień na Brzezińskiej? Tak, ale będą nowe
Interesującym przypadkiem są mosty autostradowe na rzece Widawce w miejscowości Zalesiczki w gminie Dobryszyce, będące jednocześnie dużym (dolnym) przejściem dla zwierząt. W tym przypadku zastosowano siatkę o mniejszych oczkach mających wymiar 6 x 6 cm ze względu na migrujące tędy nietoperze. Chodzi o to, aby przemieszczające się pod mostem nietoperze nie wylatywały przez siatkę ponad poziom jezdni i nie dostawały się w strefę ruchu i nie ginęły w zderzeniu z samochodami.
- W sumie zabezpieczyliśmy przestrzenie pomiędzy 77 obiektami inżynierskimi o łącznej długości niemal kilometra i powierzchni około 1500 m2. Prace montażowe zajęły trzy tygodnie, a ich łączny koszt wyniósł ponad 1,6 mln złotych.