Ostrów: Dwuletnik chłopczyk poparzony herbatą został przetransportowany do Centrum Leczenia Oparzeń
To był zwyczajny wieczór i wspólny posiłek przy stole. Mama przygotowała kolację i siedząc razem z dziećmi przy stole robiła córce inhalacje. Nagle jedno z dzieci pociągnęło za kocyk i niefortunnie wywróciło gorącą herbatę.
- To był nieszczęśliwy wypadek - mówi Małgorzata Stanisławska z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze. I dodaje, że poproszono też policjantów, by przygotowali miejsce do lądowania helikoptera.
Czy możemy urodzić się z lękiem? Lekarz zabrał głos
Dzieci trafiły do szpitali
Poszkodowane dzieci zostały przetransportowane do szpitali w Zielonej Górze i Nowej Soli. Dwoje z nich wróciły do domu, nie miały groźnych obrażeń. W najgorszej sytuacji był dwulatek, u którego stwierdzono oparzenia pierwszego i drugiego stopnia. Dziecko zostało wprowadzone w stan śpiączki farmakologicznej.
Najcięższe obrażenia odniósł 2-letni chłopiec, u którego stwierdzono oparzenia pierwszego i drugiego stopnia na powierzchni około 40% ciała. Dziecko zostało zaintubowane i wprowadzone w śpiączkę farmakologiczną. Rzecznik zielonogórskiego szpitala Sylwia Malcher-Nowak przekazywała, że życiu chłopca nic nie zagraża.
Dwulatek został przetransportowany do Ostrowa Wielkopolskiego
W czwartek poszkodowany dwulatek został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe ze Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze do Wielkopolskiego Centrum Leczenia Oparzeń w Ostrowie Wielkopolskim. To jeden z trzech specjalistycznych ośrodków w Polsce, który zajmuje się leczeniem oparzeń u dzieci.