Pleszew: 17-latek w rękach policji. Grozi mu 10 lat więzienia
"Pracowity" dzień 17-letniego mieszkańca gminy Pleszew. Grozi mu 10 lat więzienia
17-letni mieszkaniec gminy Pleszew jednego dnia włamał się do samochodu, a następnie do garażu. Zgłoszenie dotyczące dwóch kradzieży wpłynęło do pleszewskiej komendy w sobotę, 1 listopada 2025 roku, w godzinach popołudniowych.
Do pierwszego zdarzenia doszło na ulicy Marszewskiej. To tam zaparkowane było auto marki Mini Cooper. Mieszkaniec Pleszewa po 14 złożył zawiadomienie o włamaniu do pojazdu, w wyniku którego zginęło radio, a wnętrze zostało uszkodzone.
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
- Sprawca m.in. wyrwał przewód elektryczny i przełącznik od wycieraczek. Straty zostały wycenione na 600 zł - mówi asp. szt. Monika Lis-Rybarczyk z zespołu Komendy Powiatowej Policji w Pleszewie.
Kilka godzin później mundurowi przyjęli zgłoszenie od mieszkanki gminy Pleszew, która poinformowała o włamaniu do garażu w Marszewie i kradzieży hulajnogi marki Kukirin. W tym przypadku właścicielka wyceniła straty na 3500 zł.
- Sprawami zajęli się kryminalni z pleszewskiej komendy. Jeszcze tego samego dnia ustalili osobę odpowiedzialną za te zdarzenia. Okazał się nim 17-letni mieszkaniec gminy Pleszew. W jego mieszkaniu policjanci znaleźli skradzione radio i hulajnogę - mówi asp. szt. Monika Lis-Rybarczyk.
Młody sprawca został doprowadzony do pleszewskiej komendy. Usłyszał zarzuty dotyczące włamań i kradzieży. Za te czyny grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 10.