Pleszew: Właściciele psów alarmują. "Uważajcie na spacerach". Resztki jedzenia wyrzucane są na osiedlowych trawnikach.
Właściciele psów w Pleszewie alarmują! Uważajcie na spacerach
W ubiegłym roku głośno było w Pleszewie i w powiecie pleszewskim o zatrutych kiełbasach, które rozrzucone były m.in. w okolicach Broniszewic czy Marszewa. W ostatnich dniach coraz więcej wpisów w mediach społecznościowych dotyczy rozrzuconych resztek jedzenia na trawnikach.
Okazuje się, że spora część mieszkańców nie tylko największych osiedli mieszkaniowych w Pleszewie, ale również tych mniejszych wyrzuca resztki jedzenie przez okna na trawniki albo przez płot. To niestety bywa niebezpiecznie dla zdrowia i życia zwierząt. Właściciele psów apelują o zaniechanie takich praktyk.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
- To prawdziwy koszmar! Na każdym spacerze mój pies coś znajduje: kości i to nie tylko takie małe z kurczaka, ale całe pasy żeberek, stary chleb, wędliny itd. I to na samym środku trawnika! Nie wiem czy dla ludzi to sposób na niemarnowanie jedzenia czy dobroczynne dokarmianie zwierząt ale to zwyczajnie niebezpieczne dla ich zdrowia i życia! - apeluje jedna z naszych czytelniczek.
Takich głosów w mediach społecznościowych w Pleszewie jest jednak więcej.
- Właściciele psiaków uważajcie na swoje zwierzaki. Na Krzywoustego przy bloku nr 7 ktoś notorycznie wyrzuca resztki jedzenia. Jeżeli ktoś chce dokarmiać zwierzęta, to proponuję kupić karmę i zawieźć do schroniska - dodaje kolejna miłośniczka zwierząt.
Sprawa dotyczy nie tylko jednego z największych blokowisk w Pleszewie. Choć tam zdaje się, że problem jest największy.
- Nie tylko w tym miejscu niestety! Pod każdym blokiem są wyrzucane jakieś resztki, czasem nawet niejadalne przez zwierzęta. Niestety okupione jest to cierpieniem zwierząt, niestrawnością, a nawet zatruciem! - tłumaczy kolejna mieszkanka Pleszewa.
O problemie resztek jedzenia wyrzucanych za płot mówią również mieszkańcy osiedla Chopina w Pleszewie.
- To co moje psy znajdują na spacerach przechodzi ludzkie pojęcie! Problem dotyczy w głównej mierze okolic domów zamieszkiwanych przez społeczność romską. Już z daleka omijam te miejsca, bo to co moje psy tam znajdują przechodzi ludzkie pojęcie. Czy tak trudno wyrzucić resztki jedzenia do kosza na bio odpady? - pyta mężczyzna.
Wprawdzie w tym sezonie wiosenno-letnim nikt nie trafił na naszprycowane żyletkami mięso, ale przegniłe kawałki mogą być równie groźne. Weterynarze apelują o czujność podczas spacerów, bo niezależnie od tego, kto i co wyrzuca, czworonogi są w poważnym niebezpieczeństwie.
Właściciele psów łączą siły i starają się ostrzegać pozostałych, jeśli tylko trafią na coś podejrzanego.