Poznań: Nocny pożar opon na ul. Reknickiej. Mieszkańcy skarżyli się na dym
Chwilę przed godziną 3.00 w nocy z niedzieli na poniedziałek straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze sterty starych opon w rejonie ulicy Reknickiej w Poznaniu, w pobliżu Kobylepola. Na miejscu działało sześć zastępów strażaków. Według informacji przekazanych przez dyżurnego wielkopolskich strażaków, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał, a zagrożenie dla mieszkańców nie zostało stwierdzone.
Mieszkańcy: „Nie idzie oddychać”
Choć oficjalne komunikaty uspokajają, relacje mieszkańców wskazują na duży dyskomfort. Do redakcji napływają wiadomości od osób z Zalasewa i okolic, które opisują trudne warunki.
– W Zalasewie jest ściana dymu, widoczność na 2–3 metry i odór spalonego plastiku. Alertu brak. Straż pożarna poinformowała o pożarze, ale szczegółów nie znamy – napisał jeden z mieszkańców.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Inna osoba dodaje: – Żadnej informacji o tym smrodzie. Co się dzieje w Zalasewie? Nie idzie oddychać, ponoć skład opon się pali w Kobylepolu.
Jeszcze inny świadek opisywał sytuację jako „kosmiczny smród” i skarżył się na intensywne zadymienie.
Strażacy uspokajają, ale dym odczuwalny w regionie
Służby przekazały, że sytuacja jest opanowana i nie występuje bezpośrednie zagrożenie dla mieszkańców. Jednak unoszący się dym i charakterystyczny zapach spalonych opon rozprzestrzenił się na okoliczne miejscowości, powodując duże obawy i irytację wśród mieszkańców.
Na razie nie wiadomo, co było przyczyną pożaru. Sprawą zajmie się policja we współpracy z biegłymi.