Poznań: Lekarze uratowali nerkę pacjenta dzięki robotowi da Vinci

W Szpitalu Miejskim im. Strusia w Poznaniu przeprowadzono skomplikowaną operację usunięcia dwóch guzów z jedynej nerki 59-letniego pacjenta. Zabieg wykonano w przy użyciu robota da Vinci. - W naszym oddziale to był już trzeci tego typu zabieg. Tym razem trudność polegała na tym, że pacjent miał tylko jedną nerkę - i właśnie w niej znajdowały się dwa guzy -powiedział prof. Andrzej Antczak, ordynator Oddziału Urologii i Wojewódzki Konsultant w dziedzinie Urologii.
lekarz, pielęgniarka, szpital, operacjaOperacja (zdj. symboliczne)
Źródło zdjęć: © Pixabay | David Mark
Justyna Piasecka-Gabryel

Poznańscy lekarze uratowali jedyną nerkę pacjenta dzięki robotowi da Vinci

W ubiegłym tygodniu urolodzy z Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia w Poznaniu przeprowadzili z użyciem robota da Vinci operację ratującą jedyną nerkę pacjenta.

"To skandal". Nagrała to co działo się przed paczkomatem. Mamy komentarz Inpostu

- Chcemy się tym pochwalić, bo - z mojej wiedzy - w Poznaniu tylko jeden szpital wykonywał wcześniej podobne zabiegi. Generalnie rzadko się je robi - prof. Antczak. - Selekcjonujemy pacjentów - wybieramy tych, u których trudności operacyjne są duże i którzy mogą odnieść realną korzyść. Tą korzyścią jest przede wszystkim zachowanie czynności nerki.

Operatorem robota był dr n. med. Michał Kasperczak.

- Pacjent, 59-letni mężczyzna, wcześniej leczony onkologicznie w Kaliszu, miał dwa guzy w jedynej nerce. Podjęliśmy decyzję o ich usunięciu metodą robotyczną. Operacja przebiegła praktycznie bezkrwawo, pacjent nie stracił niemal żadnej krwi - relacjonował urolog.

Samo wycięcie zmian zajęło około pół godziny.

- Problemem była jednak otyłość pacjenta, dlatego całość trwała blisko dwie godziny. Musieliśmy dokładnie preparować tkanki i naczynia - dodał.

Jak podkreślił prof. Antczak, robot da Vinci powiększa obraz, ułatwia manipulację narzędziami, i zapewnia większą przestrzeń operacyjną.

- W laparoskopii używa się sztywnych narzędzi, jakbyśmy operowali "patyczkami". Tutaj swoboda ruchu jest zdecydowanie większa - wyjaśnia prof. Antczak.

Pacjent nie będzie musiał być leczony dializami i narażony na powikłania

W przypadku 59-latka stawką było uniknięcie leczenia nerkozastępczego.

- Dzięki temu pacjent nie będzie musiał być leczony dializami i narażony na powikłania z tym związane - wskazuje prof. Antczak.

Operacja przebiegła pomyślnie, guz został usunięty w całości, a nerka podjęła pracę.

- Funkcjonuje, choć na razie trochę słabiej - to normalne po zabiegu. Nefrolog będzie prowadził dalszą kontrolę - mówi dr Kasperczak.

Do Poznania pacjent trafił z poradni w Kaliszu, gdzie dr Kasperczak konsultuje chorych.

- Tamtejszy oddział urologii ma obecnie problemy organizacyjne, dlatego jako szpital w Poznaniu wspieramy ich w leczeniu. Dzięki temu pacjent trafił do nas i mogliśmy przeprowadzić ten skomplikowany zabieg - wyjaśnia prof. Antczak.

"Robot da Vinci wraz z panem doktorem wykonali świetną robotę"

Swoje wrażenia opisał także sam pacjent, pan Stanisław Adamek. Jak powiedział, po operacji czuje się bardzo dobrze.

- Byłem zdziwiony, gdy usłyszałem o operacji w asyście robota, ale dziś wiem, że to mnie uratowało. Robot da Vinci wraz z panem doktorem wykonali świetną robotę - podkreśla. - Pierwszą nerkę usunięto mi w 2013 roku. Teraz guz zaatakował drugą. To jak drugie życiei jestem bardzo szczęśliwy, że się udało.

Prof. Antczak dodał, że obecnie Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje w urologii jedynie zabiegi robotyczne w leczeniu raka prostaty, tzw. radykalną prostatektomię.

- To jedyna procedura finansowana w ten sposób. Cały czas konsultant krajowy prowadzi działania, aby Agencja Oceny Technologii Medycznych zawnioskowała do NFZ o refundację również innych zabiegów robotycznych - powiedział prof. Antczak.

Dlatego ośrodek kwalifikuje do robotyki przede wszystkim najtrudniejsze przypadki.

- Refundacji na razie nie ma, ale jeśli pacjent ma trudności, np. duży guz wystający poza nerkę, będziemy go kwalifikować właśnie do operacji robotycznej - zaznaczył profesor.

Dr Janusz Rzeźniczak, pełnomocnik dyrektora ds. lecznictwa podkreślił, że szpital - wielospecjalistyczny - zapewnia pacjentom kompleksową opiekę.

- Funkcjonujemy w ramach kontraktów z NFZ i mamy świadomość ograniczeń refundacyjnych, jednak nigdy nie patrzymy na pacjenta przez pryzmat opłacalności. Pomagamy według najwyższych standardów medycznych - zadeklarował.
Wybrane dla Ciebie
Rzeszów: Relacja z XV Zaduszkowego koncertu wspomnień
Rzeszów: Relacja z XV Zaduszkowego koncertu wspomnień
Eliminacje mistrzostw świata koszykarzy: Polska - Austria 90:78. Teraz czas na Niderlandy
Eliminacje mistrzostw świata koszykarzy: Polska - Austria 90:78. Teraz czas na Niderlandy
Opole: Wylegitymowali świadka wypadku. Od razu założyli mu kajdanki
Opole: Wylegitymowali świadka wypadku. Od razu założyli mu kajdanki
Warszawa: Awaryjne zamknięcie jednego z torów. Utrudnienia w kursowaniu pociągów
Warszawa: Awaryjne zamknięcie jednego z torów. Utrudnienia w kursowaniu pociągów
Chrzanów: Festiwal Pomocy, Współpracy i Integracji. Zobacz program
Chrzanów: Festiwal Pomocy, Współpracy i Integracji. Zobacz program
Szczecin: Poszedł z dziewczyną do jubilera i ukradł biżuterię
Szczecin: Poszedł z dziewczyną do jubilera i ukradł biżuterię
Warszawa: Trzy stacje linii M2 zamknięte na Targówku
Warszawa: Trzy stacje linii M2 zamknięte na Targówku
Bełchatów: Spotkanie emerytów i pracowników kopalni
Bełchatów: Spotkanie emerytów i pracowników kopalni
Rembertów: Biegacze na Olszynce Grochowskiej
Rembertów: Biegacze na Olszynce Grochowskiej
Warszawa: Remont torowiska na Rakowickiej
Warszawa: Remont torowiska na Rakowickiej
Naprawa przejazdu tramwajowego na Pawińskiego. Utrudnienia na Ochocie
Naprawa przejazdu tramwajowego na Pawińskiego. Utrudnienia na Ochocie
Skarżysko-Kamienna: Huczne Andrzejki w II LO
Skarżysko-Kamienna: Huczne Andrzejki w II LO
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀