Rybnik: Kończy gańba ze smogiem. Brudne powietrze można było "gryźć"

Fertig z kopciuchami, kończymy ta gańba! - słychać w Rybniku. Ponad dekadę temu w tym mieście na Śląsku było ich blisko 140 dni smogowych, czyli takich ze znacznie przekroczonymi normami jakości. Powietrze było widać, czuć, a nawet miało się wrażenie, że można je "gryźć". Dzięki determinacji władz i wysiłkowi mieszkańców Rybnik wypadł z czołówki miast z najbrudniejszym powietrzem, ale nie może spocząć na laurach, co dobitnie pokazuje tegoroczna końcówka listopada.
Rybnik z lotu ptakaJakość powietrza w Rybniku poprawiła się, ale w mieście wciąż mają nad czym pracować
Źródło zdjęć: © Polska Press Grupa | Adam Butor
Arkadiusz Biernat
  • Rybnik z lotu ptaka
  • Rybnik z lotu ptaka
[1/2] Jakość powietrza w Rybniku poprawiła się, ale w mieście wciąż mają nad czym pracować Źródło zdjęć: Polska Press Grupa | Adam Butor

Smog odwołał lekcje w szkołach

Przez dekady mieszkańcy Rybnika "przyzwyczaili się" do życia w smogu. Jednak i to miało swoje granice. Zwłaszcza, kiedy coraz popularniejsze czujniki jakości powietrza traciły skalę. Punkt zwrotny nastąpił na kilka lat przed końcem drugiej dekady XXI wieku.

Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska

10 i 11 stycznia 2017 roku w Rybniku najmłodsze dzieci i nastolatkowie zostali w domach. Nie poszli do szkół i przedszkoli, bo ze względu na fatalną jakość powietrza zajęcia zawieszono. Władze miasta nie miały wątpliwości, że nie należy dodatkowo narażać zdrowia uczniów i przedszkolaków. W nocy z 9 na 10 stycznia dopuszczalne normy jakości powietrza zostały przekroczone o 3126 procent! Mówiono o nieoficjalnym rekordzie w historii pomiarów miasta. Nawet w budynkach czuć było "spaleniznę" z dymiących kominów. Na szkolnych korytarzach było tak siwo, że sprawdzano, czy nie ma pożaru w budynkach.

Pusta sala lekcyjna po odwołaniu zajęć w jednej z rybnickich szkół w na początku 2017 roku
Pusta sala lekcyjna po odwołaniu zajęć w jednej z rybnickich szkół w na początku 2017 roku © Polska Press Grupa | Aleksander Król

Ten wskaźnik zrobił wrażenie nawet na mieszkańcach Rybnika, którzy w jakiś sposób przywyknęli w sezonie grzewczym do powietrza, które sprawiało wrażenie, że można je "gryźć" lub "kroić nożem". Od wielu lat, a nawet dekad, kiedy w listopadzie zaczynano rozpalać wypełnione węglem piece kaflowe i inne wysłużone kopciuchy, wszyscy rybniczanie zdawali sobie sprawę, że aktywność na zewnątrz należy ograniczyć tylko do niezbędnych wyjść do szkoły, pracy, zakupy co najmniej do końca lutego.

Rybnik od dekad zmaga się ze smogiem. Jest duży postęp, ale wciąż może być lepiej
Rybnik od dekad zmaga się ze smogiem. Jest duży postęp, ale wciąż może być lepiej © Polska Press Grupa | arc.

Przez wiele lat 500 procent przekroczenia norm na czujnikach było niczym szczególnie niewyróżniającym się dniem w Rybniku w sezonie grzewczym. W tym śląskim mieście był permanentny kryzys związany z zanieczyszczeniem powietrza.

Tymczasem według wytycznych Unii Europejskiej dni z alarmem smogowym - ze znacznym przekroczeniem jakości powietrza wpływającym negatywnie na stan zdrowia - nie powinno być w roku więcej niż 35. Dla przykładu w Rybniku w 2010 roku było ich 134, a więc cztery razy więcej. Choć trudno w tym przypadku mówić o jakichkolwiek normach, bo zdaniem ekspertów Światowej Organizacji Zdrowia żadne stężenie substancji występujących w smogu nie jest bezpieczne dla naszego zdrowia.

Czarny węgiel w moczu dzieci

Przy takich zanieczyszczeniach powietrza na kilka miesięcy należało zapomnieć o aktywności na zewnątrz jak np. spacer. Dłuższe przejście ulicami na osiedlu, gdzie we wszystkich blokach kopciło kilka tysięcy kopciuchów, kończyło się bólem głowy, kaszlem, w najlepszym przypadku wiązało się z ubraniami przesiąkniętymi niską emisją. Nie mówiąc o bombach z opóźnionym zapłonem odkładanych w organizmach w postaci smogowych cząstek.

Przez długie lata duża część mieszkańców nie zdawała sobie sprawy, jak katastrofalne skutki ma smog dla zdrowia. Bo przecież w wielu dyskusjach można było usłyszeć: "smog był, jest i zapewne będzie". - Z dymiącymi kominami żyli nasi dziadkowie, rodzice, musimy sobie radzić my, a i pewnie nasze dzieci - wielu myślało.

Nie wiązano brudnego powietrza z przedwczesnymi zgonami, nowotworami, zawałami serca, schorzeniami układu oddechowego, a nawet z przyspieszonym starzeniem. Tymczasem świat nauki nie ma wątpliwości, że smog działa na ludzki organizm destrukcyjnie. Prędzej czy później, w mniejszym lub większym zakresie, ujawnia się spustoszenie, jakiego dokonał w organizmie.

Kilka lat temu z inicjatywy francuskiego filmowca Martina Boudota pobrano próbki moczu od 25 w Rybniku i Strasbourgu. Wyniki badań prof. Tima Nawrota były alarmujące. W próbkach moczu młodych rybniczan było od 300 do 900 procent więcej węgla w moczu niż w tych od ich rówieśników z Francji. Wynikało z tego, że każdy młody mieszkaniec Rybnika jest o ponad 425 proc. bardziej narażony na działanie substancji rakotwórczych z zanieczyszczonego powietrza.

Papierosy "palili" wszyscy: niemowlaki, dzieci, sportowcy, seniorzy

Katastrofalne jest wdychanie ze smogiem benzo[a]apirenu. Pod tą trudną nazwą mieści się substancja, która wydziela się wraz z dymem papierosowym. W 2017 roku Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie wskazała, że z powodu zanieczyszczenia powietrza w Rybniku przez rok jego każdy mieszkaniec wdycha ponad 6 tysięcy papierosów.

- W Rybniku z powodu smogu umierają nasze dzieci - mówiła w styczniu 2020 roku dr Katarzyna Musioł, ordynator pediatrii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3.

Mówiła o coraz częściej rozpoznawanych nowotworach u dzieci. Guzy mózgów diagnozowano u kilkulatków, a białaczkę u kilkumiesięcznego noworodka. Jak tłumaczyła, smog atakuje najmłodszych już łonie matki.

Bo zanieczyszczenie powietrza może wyzwalać miejscowe stany zapalne - nieżyt błony śluzowej nosa, gardła, zatok, uszu, krtani, tchawicy, oskrzeli płuc. Wpływa na osłabienie układu immunologicznego, zaostrzenie chorób alergicznych, ale też na rozwój dzieci. Objawia się problemami z pamięcią, koncentracją, wyższym poziomem niepokoju, stanami depresyjnymi. Generalnie udowodniono jego negatywny wpływ na układ układ odpornościowy, sercowo-naczyniowy, oddechowy... Wymieniać można długo.

Smogiła na ulicach miasta. Tak Rybnicka Rada Kobiet zwracała uwagę na problem smogu
Smogiła na ulicach miasta. Tak Rybnicka Rada Kobiet zwracała uwagę na problem smogu © Polska Press Grupa | Arkadiusz Biernat

Jak podkreślano, według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i Europejskiej Agencji Środowiska zanieczyszczone powietrze powoduje na świecie ok. 7 milionów przedwczesnych zgonów rocznie; natomiast tylko w krajach europejskich liczba przedwczesnych zgonów przekracza 400 tysięcy (z uwagi na negatywne oddziaływanie pyłu PM2,5). Tylko w Polsce z powodu zanieczyszczenia powietrza PM2,5 rocznie przedwcześnie umiera ok. 40 tysięcy osób, czyli mniej więcej tyle ile wynosi 1/3 liczba mieszkańców Rybnika. To jeden z najwyższych wskaźników w Unii Europejskiej.

Naukowo udowodniono, że smog ma wpływ na telomery - część naszego DNA. Generalnie skracają się wraz z wiekiem biologicznym (im krótsze telomery, tym organizm starszy biologicznie). Naukowo udowodniono, że ten proces przyspiesza smog. Człowiek szybciej się starzeje, co jednocześnie zwiększa ryzyko chorób.

Powietrze można było kroić i gryźć. Miliony na poprawę

Rybnik należał do tych miast, kiedy niemal codziennie w zimie powietrze można było poczuć i zobaczyć. Mieszkańcy nie musieli nawet sprawdzać wyników czujników, aby wiedzieć, że normy jakości zostały przekroczone. Kroplę w skale zaczęli drążyć społecznicy, którzy później zawiązali się w Rybnickim Alarmie Smogowym. Z czasem do działań i apelów dołączyły kolejne grupy mieszkańców oraz organizacje. Z każdym rokiem presja na władzach miasta rosła.

Jednak już same postawienie rzetelnej diagnozy było problemem. Bo choć - według badań w 85 procentach - za niską emisję odpowiadają przydomowe kotłownie, to jednak dokładnie nie było wiadomo dokładnie, kto i czym palił.

Jeszcze w 2013 roku ówczesny prezydent Adam Fudali wyliczał, że wymieniono już ok. 4,5 tysiąca kotłów w domach jednorodzinnych. Od 2007 roku rybniczanie mogli liczyć na dofinansowanie wymiany kotłów na te bardziej ekologiczne np. na prąd, gaz, z podajnikiem czy pompę ciepła. Domagał się wprowadzenia zakazu spalania flotu i mułu w kotłowniach, a także certyfikatów dla firm sprzedających węgiel. Jednak to wciąż było za mało, bo smog dalej dusił mieszkańców. Zwłaszcza, że Rybnikowi nie pomagała topografia. Sugerowano, że wpływ na to ma kotlina.

Z poprawą jakości powietrza na sztandarach do wyborów samorządowych szedł Piotr Kuczera, który pokonał Fudalego w drugiej turze w 2014 roku. Jeszcze w 2014 roku na walkę ze smogiem wydano z budżetu miasta 3 mln zł. W 2023 roku to już 30 mln zł, a bywały lata, kiedy oscylowały w okolicach 50 mln zł. Tylko w ciągu ostatnich 10 lat to 250 mln zł - to więcej niż w rok wydaje miasto na wszystkie inwestycje.

W latach 2017-2024 wymieniono 2249 źródeł węglowych w obiektach miejskich. To urzędy, szkoły, instytutcje, ale także komunalne lokale mieszkalne. Obecnie w obiektach miejskich do wymiany pozostają jeszcze 204 pozaklasowe węglowe źródła ciepła. Do końca 2024 roku ponad 100 budynków publicznych w Rybniku przeszło gruntowną termomodernizację. Prace objęły m.in. ocieplenia, wymianę stolarki okiennej i drzwiowej, modernizację instalacji grzewczych oraz montaż OZE.

Miasto pozbyło się niemal wszystkich kopciuchów w komunalnych zasobach Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Dla jednej z większych dzielnic - Boguszowice Osiedle był to punkt zwrotny. Blisko połowa lokali mieszkalnych w tej części miasta to zasób ZGM. Stare kafloki zastąpiły kotły na gaz, a wszystkie budynki ocieplono. Nagle okazało się, że da się spacerować zimą, nie narażając swojego zdrowia. Dzielnica zyskała podwójnie, bo nowe elewacje wyglądają po prostu estetyczniej od tych starych i okopconych.

Na medal spisali się mieszkańcy Rybnika, którzy indywidualnie ogrzewają swoje domy. Do połowy 2025 roku w Rybniku złożono 7 308 wniosków o dofinansowanie wymiany źródła ciepła w ramach programu "Czyste Powietrze", z czego zrealizowanych zostało już 5701 przedsięwzięć, na łączną kwotę 73,4 mln zł. Dzięki tym środkom rybniczanie likwidowali kopciuchy, montowali mniej emisyjne źródła ciepła, ale także ocieplali budynki. Do działań przyłączały się rybnickie przedsiębiorstwa, a nawet dostarczyciele ciepła systemowego (ORLEN Termika Silesia postawił na rozproszone źródła gazowne, mniej emisyjne od węgla).

Miasto kierowało finansowe i organizacyjne wsparcie do właścicieli mieszkań w blokach, wspólnot samorządowych. Angażowano się w wymianę źródeł ogrzewania i termomodernizację, ale także w działania wspierające instalowanie odnawialnych źródeł energii 9np. panele fotowoltaiczne). Swoje zrobiły też cieplejsze zimy, ale eksperci nie uważają, że miały decydujący wpływ na sytuację.

Poprawę jakości powietrza w ostatnich latach w Rybniku badało Europejskie Centrum Czystego Powietrza. Analizy wykazały, że działania podjęte przez mieszkańców i miasto (likwidacja kopciuchów, wymiana źródeł ogrzewania) odpowiadała w 71 procentach za poprawę jakości powietrza. - Zaledwie 29 procent można przypisać czynnikom meteorologicznym, czyli efektowi "ciepłej zimy" - podkreślił ECAC.

Uchwała antysmogowa jak milowy krok

Piotr Kuczera głośno domagał się zmian w prawie. Apelował do władz państwowych oraz wojewódzkich. Podnosił konieczność wprowadzenia systemu dofinansowania do wymiany źródeł ogrzewania, ale także wprowadzenia zakazu spalania najgorszej jakości paliw. Do działań mobilizowali społecznicy jak np. Rybnicki Alarm Smogowy.

We wrześniu 2017 roku w województwie śląskim najpierw uchwalono, a później weszła w życie uchwała antysmogowa. Uchwała wprowadziła zakaz spalania określonych paliw (np. mułów, flotów, węgla brunatnego, wilgotnego drewna) oraz wprowadziła harmonogram wymiany kotłów na te spełniające wymogi klasy 5 lub ekoprojektu.

- Przełomowy dla antysmogowych regulacji był rok 2022. To wtedy weszły w życie ograniczenia, które miały wyeliminować najstarsze pozaklasowe kotły - chwalił Polski Alarm Smogowy.

Uchwała to nie tylko nakaz wymiany kotłów. Dała również podstawę do działania samorządom, z których na dobrą sprawę najlepiej w województwie śląskim, a być może nawet w Polsce, skorzystał Rybnik.

Puk, puk. Czym ogrzewają Państwo dom?

- Najpierw edukacja, dofinansowania, a dopiero na koniec kary - podkreślały od lat władze Rybnika.

Zrobiono to, czego nadal nie zrobiła - w obawie przed utratą głosów - większość samorządowców w regionie. Do domów zaczęła pukać Straż Miejska i kontrolować czym i w czym mieszkańcy palą w kotłowniach.

Od 2017 roku do końca sierpnia 2025 roku zostało przeprowadzonych 18 403 takich kontroli, w trakcie których ujawnionych zostało 4 496 wykroczeń, przy czym 371 przypadków dotyczyło samego spalania odpadów w piecu, a 1147 naruszeń w zakresie uchwały antysmogowej. Najczęstszą karą jest mandat 500 zł, ale zdarzały się przypadki skierowań spraw o ukaranie do sądu. Rybnik jest liderem egzekwowania uchwały antysmogowej.

Przy czym należy zaznaczyć, że nie w każdym przypadku stwierdzenie nieprawidłowości w trakcie kontroli kończy się mandatem. Właściciel może liczyć na drugą szansę, a w konsekwencji otrzymać pouczenie, ale też poradę gdzie można uzyskać dofinansowanie. W takiej sytuacji ma jednak pewność, że kontrola za jakiś czas wróci, a kiedy nie ma postępu (i wiarygodnego tłumaczenia np. oczekiwanie na podłączenie do sieci), to należy liczyć się z karą. Zwłaszcza kiedy na terenie zadbanej nieruchomości można dostrzec drogie auta, co jednoznacznie wskazuje, że problemem nie są pieniądze.

"Gańba. Kopciuchy trują nas wszystkich"

Rybnik postawił na edukację, aby podnosić świadomość mieszkańców. Wskazywano w nich o konsekwencjach wdychania smogu dla organizmu. Tłumaczono, jak ważna jest wymiana źródeł ogrzewania. Podpowiadano również, z jakich i gdzie można korzystać instrumentów dofinansowania. Ostrzegano przed kontrolami, ale też wręcz zachęcano, aby wskazywać Straży Miejskiej lokalizacje, gdzie ktoś nagminnie zatruwa okolice i występuje podejrzenie naruszenia uchwały antysmogowej.

W kampaniach realizowanych przez Rybnik sięgnięto po pomoc znanych postaci jak żużlowiec Kacper Woryna. Rybnicki samorząd był jednym z inicjatorów kampanii w ramach Subregionu Zachodniego. Do udziału w niej namówiono znakomitych aktorów Franciszka Pieczkę i Mariana Dziędziela.

- "Gańba. Kopciuchy trują nas wszystkich" - alarmowały wszystkie spoty.

O smogu, który zabija alarmowały bilbordy na ulicach miasta, a do najmłodszych próbowano dotrzeć spektaklem dla szkół podstawowych w wykonaniu grup Ogniska Pracy Pozaszkolnej Zespołu "Przygoda" w Rybniku. "Jak odczarować Smog'a?" to musical podany w lekkiej formie dla dzieci o samotności, przyjaźni, a przede wszystkim o problemie związanym z zaniedbywaniem naszego środowiska.

Społecznicy i organizacje pozarządowe jak alarm smogowy mobilizowały do dalszych działań. Problem nagłaśniały media jak np. "Dziennik Zachodni".

W Rybniku jest duży postęp, ale musi być lepiej

Co dały te wszystkie działania? Diametralną zmianę sytuacji w Rybniku, który dziś jest w znacznie lepszej sytuacji niż miejscowości, gdzie na ten problem nie zareagowano z taką determinacją i wysiłkiem władz i mieszkańców.

W 2014 roku było w Rybniku 127 dni, kiedy z dobowe przekroczeniem stężenia pyłu PM10. Jednak dzięki sukcesywnej wymianie starych kopciuchów w 2024 roku zanieczyszczonym powietrzem oddychaliśmy już tylko przez 21 dni.

O tym, że nie można spoczywać na laurach pokazały mroźne dni końcówki tegorocznego listopada. Tylko w piątek (28 listopada) czujniki w mieście znów zaczęły ostrzegać.

- Prognozowaną jakość powietrza określamy na poziomie koloru żółtego oznaczającego średni poziom zanieczyszczenia, wskaźnik 51-100 mg/m3. Można ograniczyć czas przebywania na powietrzu, zwłaszcza przez kobiety w ciąży, dzieci i osoby starsze oraz osoby z astmą, chorobami alergicznymi skóry, oczu i chorobami krążenia - informuje Urząd Miasta w Rybniku.

Chyba śmiało można przyznać, że gdyby nie wysiłek podjęty w ostatnich latach, to czujniki świeciłyby na czerwono i biłyby na alarm. Jednak w mieście mają świadomość, że na horyzoncie są jeszcze bardziej wyśrubowane normy jakości powietrza w Unii Europejskiej.

- Rybnik skutecznie walczy ze smogiem. Dzięki ogromnemu zaangażowaniu mieszkańców oddychamy w naszym mieście coraz lepszym powietrzem. Wciąż jednak jest wiele do zrobienia - przekonują władze Rybnika, nawiązując do kolejnego ważnego terminu wskazanego w uchwale antysmogowej województwa śląskiego.

Od 1 stycznia 2026 roku obowiązująca w województwie śląskim uchwała antysmogowa zabraniać będzie użytkowania kotłów, wyprodukowanych w latach 2013-2017 i nie spełniających norm klasy 3 lub 4.

- Pozaklasowe kotły, tzw. kopciuchy, staną się w województwie śląskim nielegalne. Tak stanowi uchwała antysmogowa - jednoznacznie i bez wyjątków. Kończy się czas kopciuchów. Jeśli ktoś jeszcze ogrzewa dom starym, pozaklasowym piecem, musi go wymienić do końca roku. To po prostu obowiązek wynikający z prawa. Lepiej nie zwlekać, żeby uniknąć stresu, kontroli i mandatu. Warto wybrać zdrowie i spokój. Dotacja z programu "Czyste Powietrze" to realne wsparcie - wystarczy wejść na czystepowietrze.gov.pl albo skontaktować się z ekodoradcą w swojej gminie - przekonuje Emil Nagalewski, koordynator Polskiego Alarmu Smogowego w woj. śląskim.

W ostatnich dniach organizacje samorządowe zrzeszające ponad tysiąc gmin zaapelowały do Premiera RP o zapewnienie skutecznych programów finansowych wspierających wymianę starych kotłów i ocieplenie budynków.

Wybrane dla Ciebie
Koszalin: Listopadowy poranek na rynku. Co dostaniemy na stoiskach?
Koszalin: Listopadowy poranek na rynku. Co dostaniemy na stoiskach?
Opoczno: Cztery kasjerki okradały sklep, w którym pracowały. Miały patent na robienie "darmowych" zakupów
Opoczno: Cztery kasjerki okradały sklep, w którym pracowały. Miały patent na robienie "darmowych" zakupów
Legnica: Trwa remont tzw. małego budynku urzędu miasta przy Placu Słowiańskim
Legnica: Trwa remont tzw. małego budynku urzędu miasta przy Placu Słowiańskim
Kolno: Parada Mikołajów przejedzie przez miasto
Kolno: Parada Mikołajów przejedzie przez miasto
Warszawa: Czas na łyżwy. Inauguracja sezonu zimowego. Kiedy otwarcie miejskich lodowisk?
Warszawa: Czas na łyżwy. Inauguracja sezonu zimowego. Kiedy otwarcie miejskich lodowisk?
Warszawa: Kolejny odcinek wyczekiwanego parku został otwarty. Nowe miejsce na spacer i relaks na Ursynowie
Warszawa: Kolejny odcinek wyczekiwanego parku został otwarty. Nowe miejsce na spacer i relaks na Ursynowie
Warszawa: Mokotów i Włochy szykują się na płatne parkowanie. Konsultacje trwają do końca roku
Warszawa: Mokotów i Włochy szykują się na płatne parkowanie. Konsultacje trwają do końca roku
Pułtusk: Ile zapłacisz za łyżwy? Cennik lodowiska może zaskoczyć
Pułtusk: Ile zapłacisz za łyżwy? Cennik lodowiska może zaskoczyć
Suwałki: 22-latek znęcał się nad dziewczyną. Musi opuścić mieszkanie i nie może się z nią kontaktować
Suwałki: 22-latek znęcał się nad dziewczyną. Musi opuścić mieszkanie i nie może się z nią kontaktować
Żyrzyn: Kolizja. Kierująca peugeotem wymusiła pierwszeństwo, doszło do zderzenia z volvo
Żyrzyn: Kolizja. Kierująca peugeotem wymusiła pierwszeństwo, doszło do zderzenia z volvo
Poważne zdarzenie drogowe w Łopienniku Dolnym-Kolonii. Ranna osoba trafiła do szpitala śmigłowcem LPR
Poważne zdarzenie drogowe w Łopienniku Dolnym-Kolonii. Ranna osoba trafiła do szpitala śmigłowcem LPR
Województwo śląskie: Tyle kopciuchów wciąż czeka na wymianę. "Nie jest to jednak koniec drogi"
Województwo śląskie: Tyle kopciuchów wciąż czeka na wymianę. "Nie jest to jednak koniec drogi"
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇