Rzeszów: Komisja badająca mobbing w Zarządzie Dróg skończyła pracę
Przypomnijmy. Komisja ds. rozpatrzenia zgłoszeń o mobbing w MZD w Rzeszowie została powołana pierwszego sierpnia tego roku. Według doniesień mediów, miała dotyczyć osoby na kierowniczym stanowisku.
- Komisja prowadzi swoje prace zgodnie z przyjętym trybem, a jej celem jest zapewnienie rzetelnego i bezstronnego wyjaśnienia sprawy - zapewniała na łamach Nowin w sierpniu, Marzena Kłeczek-Krawiec, rzeczniczka prezydenta Rzeszowa.
Limit dzienny 6 sztuk. Biedronka daje dwa produkty gratis
Już trzy dni później, czwartego sierpnia, w Biuletynie Informacji Publicznej pojawiło się zapytanie ofertowe w sprawie zamówienia szkolenie w temacie: "Mobbing i dyskryminacja w miejscu pracy". Miało objąć 103 pracowników biurowych MZD (w tym 22 osoby z kadry kierowniczej).
- Zaplanowano cykl szkoleń dotyczących przeciwdziałania mobbingowi i budowania kultury organizacyjnej opartej na wzajemnym szacunku - precyzowała rzeczniczka końcem października.
Zapewniała także, że w Miejskim Zarządzie Dróg w Rzeszowie obowiązuje za to procedura antymobbingowa, z którą każdy nowy pracownik jest zapoznawany.
"Mobbingu nie stwierdzono"
Po ok. trzech miesiącach komisja w MZD zakończyła swoją pracę i sporządziła protokół.
- Nie stwierdzono mobbingu - przekazała jej wynik Marzena Kłeczek-Krawiec.
Więcej danych zarząd udostępniać urząd nie może, ponieważ są to informacje poufne.
Pracownicy zgłosili do prokuratury
Przypomnijmy, że osoby, które czują się skrzywdzone, zgłosiły zawiadomienie w tej sprawie do prokuratury. Doszło do przesłuchań przez policję. To standardowa procedura, zanim prokurator podejmie decyzję o wszczęciu postępowania.
Z informacji do jakich dotarliśmy wynikało, że pracownicy mieli twierdzić, że doświadczali ze strony przełożonego działań naruszających (...) prawa pracownicze oraz dobra osobiste".
Jak opisywali: "owe działania stanowiły środek dyscyplinujący, stosowany przez naszego przełożonego w celu wymuszania posłuszeństwa i dalszego wykonywania jego wszelkich poleceń, w tym podejmowania czynności niezgodnych z obowiązującymi przepisami".
Pracownicy twierdzą, też, że każdy dzień pracy "wypełniony był napięciem i stresem w związku z nieprzewidywalnymi humorami" przełożonego. Miał on także miewać napady złości.
Po decyzji komisji ds. mobbingu osoby zgłaszające problem czują niesprawiedliwość. Zapowiadają, że nie dadzą zamieść sprawy pod dywan.