Tarnobrzeg: Siarkowi górnicy spotkali się na Biesiadzie Piwnej z okazji "Barbórki"
Karczmy piwne to jedna z górniczych tradycji. W Tarnobrzegu, choć górnictwa już nie ma, zostali siarkowi górnicy, którzy kultywują dawne zwyczaje. W wielowiejskiej Villa Anna zorganizowano więc 10. już biesiadę piwną.
Karczmy piwne (i Babskie Combry dla żeńskiej części załogi) organizowano w Tarnobrzegu przez dziesięciolecia. Teraz, od dekady zastąpiły je Biesiady Piwne organizowane przez tarnobrzeski oddział Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa. Jubileuszową 10. Ustawkowę Biesiadę Piwną zorganizowano w piątek, 28 listopada.
– Póki jesteśmy, będziemy kultywować dawne górnicze tradycje i przypominać, jaką rolę odgrywało górnictwo siarkowe. To wymaga zaangażowania, ale daje też wielką satysfakcję i okazję do integracji środowiska dawnych górników i pracowników „Siarkopolu”. To już 52. karczma i biesiada i na pewno nie ostatnia – mówi Henryk Galek, prezes tarnobrzeskiego oddziału SITG.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Górnicy stawili się na biesiadę tradycyjnie w galowych mundurach. Oprócz nich jak zwykle nie zabrakło zaproszonych gości – samorządowców, szefów zaprzyjaźnionych firm i instytucji, itd. W sumie, na jubileuszowej biesiadzie bawiło się ponad 100 osób.
Aby dochować tradycji, rządy na sali objęły „Stare Strzechy”, najbardziej doświadczeni górnicy. Prezesem Prezydium, został jak zwykle Maksymilian Burda, który doprosił za stół prezydialny Henryka Galka i Marzenę Bakalarz-Doropowicz, prezes oddziału SITG w Kielcach.
Potem zaś, po wprowadzeniu sztandaru, odbyło się pasowanie na górników „młodych adeptów” przyprowadzonych przez Lis Majora – Marka Kazberuka. Ponieważ na świeży narybek górniczy w Tarnobrzegu nie ma co liczyć, wymyślono, że część górniczej braci musi przejść rytuał inicjacji ponownie. Gwarkowie z przyprószonymi siwizną skroniami wzbudzili dużo radości u kolegów, stając się celem żartów, z których słyną piwne spotkania górników.
Tradycji dochowano, był skok przez skórę i pasowanie na górników, a potem prezes skosztował piwa i orzekł, że jest przednie, więc zdroje piwne można otworzyć.