Skawina: Śledztwo po pożarze. Wskazują na zwarcie instalacji gazowej
Paliło się od około godz. 14.30. Nad Skawiną unosiły się potężne dymy. Akcja gaśnicza trwała pięć godzin. Potem po opanowaniu ognia, jeszcze przez wiele godzin do około 2 w nocy z poniedziałku na wtorek trwało dogaszanie obiektu. A monitorowanie pogorzeliska strażacy prowadzili do godzin przedpołudniowych we wtorek, 25 listopada.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Prokuratura: zwarcie instalacji w hali magazynowej
Wiadomo, że pożar najprawdopodobniej został spowodowany zwarciem w hali magazynowej.
- Są wstępne ustalenia, że doszło do zwarcia instalacji gazowej w budynku hali. Nastąpiło to po serwisowaniu instalacji przez firmę zewnętrzną - informuje nas prokurator Oliwia Bożek-Michalec, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krakowie.
Wskazuje, że z ustaleń wynika, że to serwisowanie miało miejsce nie teraz bezpośrednio przed pożarem, ale nieco wcześniej przed rozpoczęciem sezonu grzewczego.
Nadzór budowlany wstrzymuje wejście biegłych
- Na razie czynności biegłych nie mogą być prowadzone, ze względu na fakt, że doszło tam nie tylko do pożaru, ale także zawalenia się części hali. Na wejście prokuratora i biegłych musimy poczekać. O tym kiedy będzie można wejść do spalonego obiektu zdecyduje Państwowa Inspekcja Nadzoru Budowlanego - dodaje prokurator Oliwia Bożek-Michalec.
Obecnie prowadzone są przesłuchania pracowników w charakterze świadków zdarzenia, którzy dokonywali tego serwisu. W sprawie pożaru śledztwo poprowadzi Prokuratura Rejonowa w Wieliczce. Zostanie ono wszczęte o przestępstwo z artykułu 163, paragraf 1, punkt 1 i 2 kodeksu karnego, czyli spowodowanie niebezpiecznego zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób oraz zagrażającego mieniu w znacznych rozmiarach, w tym przypadku pożaru i zawaleniu się budowli.
Wielogodzinna akcja straży i monitorowanie pogorzeliska
- Około godziny 2:00 w nocy zakończono zasadnicze działania gaśnicze związane z pożarem hali przemysłowej w Skawinie. Dzięki intensywnej pracy strażaków pożar został ugaszony. Na miejscu nadal działają strażacy z JRG Skawina, którzy prowadzą kontrolę pogorzeliska oraz dogaszają pojedyncze, pojawiające się zarzewia ognia. Ich zadaniem jest zapewnienie pełnego bezpieczeństwa oraz wyeliminowanie ryzyka ponownego pojawienia się zarzewi ognia - informuje Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie.
Podczas pożaru straż na bieżąco informowała o akcji gaśniczej, badaniu powietrza i apelowała do mieszkańców o zamknięcie okien i stosowanie się do poleceń osób prowadzących akcję.
W kulminacyjnym momencie akcji gaśniczej na miejscu pracowało 37 zastępów straży pożarnej, zarówno z jednostek OSP z gminy Skawina, jak i PSP w Skawinie i Krakowie.
Jednostki strażackie uczestniczące w gaszeniu pożaru
W akcji uczestniczyli: Komenda Wojewódzka PSP w Krakowie, Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, JRG nr 1 w Krakowie, JRG nr 2 w Krakowie, JRG nr 3 w Krakowie, JRG nr 4 w Krakowie, JRG nr 5 w Krakowie, JRG nr 6 w Krakowie, JRG nr 7 w Krakowie, JRG w Skawinie oraz OSP Borek Szlachecki, OSP Facimiech, OSP Kopanka, OSP Radziszów, OSP Wola Rzozów, OSP Skawina 1, OSP Skawina 2 (Korabniki).