Słupsk: Miasto awansuje w Strategii Rozwoju Polski
Przypomnijmy, Strategia Rozwoju Polski do 2035 jest kluczowym dla państwa dokumentem strategicznym. Określa uwarunkowania, cele i kierunki rozwoju kraju w wymiarze społecznym, gospodarczym i przestrzennym.
Czy możemy urodzić się z lękiem? Lekarz zabrał głos
W Strategii wyznaczono sieć blisko 80 miast, które wraz ze swoimi obszarami funkcjonalnymi mają zapewnić dostęp do określonego standardu usług publicznych i dobrej jakości życia mieszkańcom całego kraju.
Poszczególne miasta sklasyfikowano zgodnie z funkcjami, jakie w skali kraju i regionu spełniają. Wyróżniono zatem metropolie ogólnokrajowe, ponadregionalne, kształtujące się metropolie ponadregionalne, krajowe aglomeracje miejskie, regionalne aglomeracje miejskie, a także ośrodki subregionalne - początkowo, to właśnie w tej ostatniej, najniższej kategorii znalazł się Słupsk, dzieląc ją np. ze Szczecinkiem czy Chojnicami.
Taka decyzja spotkała się ze sprzeciwem m.in. władz miasta. Zdaniem urzędników, rola Słupska w Strategii Rozwoju Polski została zmarginalizowana. Jak przekonywał ratusz, Słupsk pełni wiele funkcji regionalnych i ponadregionalnych, a jedynym czynnikiem, który miał zaważyć na niskiej randze Słupska była zmniejszająca się liczba ludności. Z kolei argumentów przemawiających za podniesieniem rangi miasta urzędnicy znaleźli sporo.
- Dokonana analiza pełnionych przez Miasto usług rzędu wyższego wskazuje, że Słupsk jest ośrodkiem oddziałującym w skali znacznie szerszej niż subregionalna. W Słupsku działa szpital wojewódzki najwyższego, III stopnia systemu podstawowego zabezpieczenia szpitalnego. Dwa z miast uznanych w Strategii jako ośrodki regionalne mają szpitale niższego rzędu. W Słupsku jest uniwersytet, a więc uczelnia wyższa najwyższej rangi. Sześć z miast wskazanych w Strategii jako ośrodki regionalne nie posiadają ani uniwersytetu, ani politechniki. W Słupsku funkcjonuje teatr dramatyczny, którego nie ma w dwóch z miast wskazanych jako ośrodki regionalne. W Słupsku siedzibę ma filharmonia, natomiast w sześciu z ośrodków wskazanych jako regionalne nie ma ani filharmonii, ani opery. W Słupsku jest sąd wyższej instancji, jakiego nie ma jedno z miast określonych jako regionalne. W końcu PKP SA uznaje słupski dworzec jako rangi wojewódzkiej, podczas gdy trzy ośrodki regionalne mają dworce niższej rangi - wymieniała Monika Rapacewicz, rzeczniczka prasowa Urzędu Miejskiego w Słupsku.
W sprawie rangi Słupska interweniowali także słupscy radni. Na październikowej sesji jednogłośnie przyjęli stanowisko sprzeciwiające się marginalizacji miasta w projekcie Strategii, argumentując, że "zakwalifikowanie Słupska jedynie jako ośrodka subregionalnego, przy jednoczesnym uznaniu Koszalina - miasta o porównywalnym potencjale gospodarczym i społecznym na Środkowym Pomorzu - za krajową aglomerację miejską, jest decyzją niemerytoryczną, niesprawiedliwą i szkodliwą dla Słupska oraz całego regionu słupskiego."
Awans Słupska
26 listopada podczas konferencji prasowej omawiającej wyniki konsultacji społecznych dotyczących Strategii, minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała, że zapisy dokumentu uległy zmianie.
Konsultacje projektu SRP2035 trwały od 10 września do 31 października 2025 r. Spotkały się z bardzo dużym zainteresowaniem - zgłoszono ponad 6 tys. głosów. Swoje opinie wyraziły samorządy (blisko 47 proc. wszystkich głosów), organizacje pozarządowe, organizacje przedsiębiorców i pracowników oraz obywatele. Przyniosły również pozytywne rozstrzygnięcie dla Słupska.
- Na podstawie wyrażonych w konsultacjach opinii chcemy poszerzyć mapę miast kluczowych dla zachowania wieloośrodkowości Polski. Rozszerzymy ją z 78 do 84 miast. To oznacza, że Kalisz, Grudziądz, Legnica i Słupsk staną się z ośrodków subregionalnych aglomeracjami regionalnymi - poinformowało ministerstwo.
W wyniku konsultacji projekt Strategii ze zmianami trafi pod obrady Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego oraz Rady Ministrów.
- Rząd przyjmie Strategię na początku przyszłego roku. Na jej podstawie będziemy planować inwestycje publiczne finansowane z przyszłego budżetu unijnego - powiedziała minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.