Słupsk: Mieszkańcy składają petycję. Proszą o kontenery na odzież
Grupa mieszkańców złożyła do prezydent Słupska petycję dotyczącą segregacji odpadów tekstylnych na terenie miasta. Jak podnoszą autorzy petycji, wyrzucenie zużytych ubrań czy pościeli stanowi obecnie problem, zwłaszcza dla seniorów.
Wynieśli kobiety z płonącego budynku. Nagranie akcji ratunkowej z Krakowa
"Zwracamy się z prośbą do Pani Prezydent Miasta Słupsk o dostawienie większej ilości kontenerów na tekstylia na terenie Miasta Słupsk. Od stycznia 2025 roku jest ustawa o zakazie wynoszenia tekstyliów do wiaty śmietnikowej. Brak odpowiednich pojemników powoduje zanieczyszczenia w wiatach i obok nich. Problem dotyczy w szczególności osób starszych, którzy nie mają możliwości dowiezienia zbędnych tekstyliów do odległego PSZOK-a. Dostawienie kontenerów umożliwiłoby realną możliwość dbania o środowisko. Dzięki temu zwiększymy recykling i zmniejszymy ilość śmieci na składowiskach" - piszą mieszkańcy w swojej petycji, oczekując jej pozytywnego rozpatrzenia.
Pojemniki znikają z miast
Wraz z początkiem 2025 roku weszły w życie przepisy nakładające na gminy ustawowy obowiązek segregacji odpadów tekstylnych. Od tej pory mieszkańcy zobowiązani są zużytą odzież czy pościel zawozić do gminnych Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych (PSZOK), zamiast wrzucać je do pojemników na odpady zmieszane.
W Słupsku kwestię tekstyliów już w 2021 roku uregulowała uchwała Rady Miejskiej, w myśl której mieszkańcy zobowiązani są oddawać stare ubrania, firany czy obrusy właśnie do dwóch PSZOK-ów zlokalizowanych przy ulicy Szczecińskiej i Bałtyckiej. Duża część mieszkańców decydowała się jednak oddawać zużyte tekstylia do pojemników Polskiego Czerwonego Krzyża, czy innych organizacji, których kontenery poustawiane były na słupskich osiedlach.
Sprawę segregacji tekstyliów skomplikowała się, gdy kolejne fundacje i stowarzyszenia podjęły decyzję o likwidacji swoich pojemników. Taki los spotkał m.in. kontenery z logiem PCK, które sukcesywnie znikają z polskich miast. Jak tłumaczy organizacja, to pokłosie zmian w przepisach, które sprawiły, że do pojemników trafiała odzież coraz gorszej jakości i nienadająca się do ponownego użytku.
Wiele samorządów zdecydowało się jednak ułatwić proces segregacji tekstyliów montując własne pojemniki na odzież, bądź organizując zbiórkę tej frakcji odpadów u źródła. Podobne plany ma m.in. słupski samorząd.
- Słuchamy głosów mieszkańców, dla których dojazd do PSZOK-a, mimo że naprawdę jest niedaleki, jest jakąś trudnością, więc od przyszłego roku uruchomimy najprawdopodobniej kolejną frakcję przyjmowania tejże odzieży zniszczonej czy w ogóle elementów tekstylnych - zapowiedziała na konferencji prasowej we wrześniu Krystyna Danilecka-Wojewódzka, prezydent Słupska.
Kolejna frakcja odpadów odbierana od mieszkańców wiązać się będzie najprawdopodobniej z podwyżką stawki za wywóz odpadów. Inne rozwiązanie zastosowano np. w Koszalinie. Na terenie zachodniopomorskiego miasta już w listopadzie pojawić się ma w 51 lokalizacjach 80 pojemników do selektywnej zbiórki tekstyliów.