Szczecin: Oddział patologii ciąży w szpitalu Zdroje do likwidacji? Niepokój w placówce
W szpitalu w szczecińskich Zdrojach od lat oddział Patologii Ciąży działa tuż przy oddziale Ginekologii i w pobliżu oddziału Położnictwa. Łączy je blok operacyjny i intensywna terapia noworodka.
Jacek Jeschke o relacji Kasi Zillmann i Janji Lesar. "Kiedy wchodzi w projekt, to na 100 proc."
- Te oddziały pracują na zasadzie naczyń połączonych - podkreśla dr Andrzej Niedzielski. - Jeden bez drugiego już właściwie nie powinien działać - oczywiście w przypadku, kiedy mówimy o trzecim stopniu referencyjności, czyli takim, z jakim mamy do czynienia u nas.
Ale w "Zdrojach" oddział patologii ciąży ma działać jedynie do końca października. Potem opuszczone pomieszczenia ma zająć klinika onkologii i rekonstrukcji - przeniesiona ze szpitala na Pomorzanach, gdzie przynosiła straty.
A co z szesnastołóżkowym oddziałem patologii ciąży?
- Oddział nie zostanie zlikwidowany - zapewnia dyrektor placówki, Łukasz Tyszler. - Będzie jedynie przeniesiony.
- W praktyce ma to wyglądać tak, że łóżka zostaną poupychane albo na ginekologii, albo na położnictwie - tłumaczy Andrzej Niedzielski. - Co należy rozumieć, że zmniejszymy liczbę łóżek ginekologicznych albo położniczych. Tym samym nie poprawiamy jakości usług, tylko je znacząco pogarszamy.
Pracownicy oddziału tłumaczą, że oddział patologii ciąży jest wyjątkowym miejscem, którego nie da się tak po prostu przenieść gdzie indziej. To oddział zbudowany z funduszy unijnych z łóżkami o bardzo wysokim standardzie.
- Patologia ciąży z założenia miała spełniać wysokie wymagania pacjentek, które leżą tu czasami wiele tygodni - twierdzi zarządzający oddziałem. - Trzeba więc zapewnić im komfort, spokój... i jednocześnie nowoczesny nadzór. Tego wszystkiego nie jesteśmy w stanie przenieść. No, chyba że mamy bardzo dużo pieniędzy, by odwzorować warunki, które tu mamy w innym miejscu. Tylko jeszcze pozostaje pytanie, po co? Jaki jest sens?
Specjaliści podkreślają, że bez patologii ciąży praktycznie nie ma oddziału intensywnej terapii, do którego w przeważającej większości trafiają dzieci właśnie z sąsiedniej patologii ciąży.
Poza tym, jeśli pogorszą się warunki na oddziale, kobiety będą wybierać inne szpitale. Przypomnijmy, że w Zachodniopomorskiem oddział patologii ciąży działa jeszcze w szpitalu na Pomorzanach, w Policach i w Koszalinie.
A liczba porodów w Polsce nie rośnie. Szpitale powoli zaczynają więc konkurować ze sobą o pacjentki. Jak? Poprawiając warunki pobytu. W Zdrojach są już np. pokoje, w których partner może być przy kobiecie.
- A we wszystkich salach jest klimatyzacja, łazienka, telewizor, szafa... - wymienia dr Dorota Gródecka. - Zmieniają się wymagania. Kobiety chcą przebywać w godnych warunkach.
Zdaniem lekarzy, w najbliższym czasie trzeba będzie wręcz rozbudowywać podobne oddziały, bo liczba ciąż patologicznych stale rośnie.
- Jednym z powodów jest wiek rodzących - zauważa dr Gródecka. - Teraz stało się już normą, że trafiają do nas kobiety po czterdziestce. Po prostu dzisiaj panie inaczej sobie planują życie.
Dr Niedzielski jest zdania, że zdrojowski oddział patologii ciąży jest jeszcze do uratowania. Jak się dowiedzieliśmy, część członków Rady Społecznej szpitala zaczęło się bowiem zastanawiać, czy likwidacja oddziału, to dobry pomysł. Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły.