Tarnobrzeg: Upamiętniono Urszulę Szumską, badaczkę zbrodni wołyńskiej
W tarnobrzeskim Liceum Ogólnokształcącym odsłonięto tablicę poświęconą profesor Urszuli Szumskiej, byłej nauczycielce tarnobrzeskiego gimnazjum, która w czasie II wojny światowej dokumentowała relacje ocalałych ze zbrodni wołyńskiej. Archiwum U. Szumskiej odnaleziono cztery lata temu w Tarnobrzegu.
Urszula Szumska była nauczycielką języka polskiego i historii w tarnobrzeskim Gimnazjum im. hetmana Tarnowskiego, poprzedniczce dzisiejszego LO. Wychowała tu wiele pokoleń uczniów, m.in. tych, którzy w czasie II wojny światowej okryli się sławą jako legendarni "Jędrusie", czy cichociemny Hieronim Dekutowski.
Sama Urszula Szumska mieszkała wówczas we Lwowie, gdzie na zlecenie Armii Krajowej zajmowała się m.in. dokumentowaniem relacji uciekinierów, którzy ocaleli z rzezi wołyńskiej. Spisane przez jej zespół opowieści są dziś bezcennym źródłem informacji.
Wstydliwy zakątek w polskim mieście. Zdjęli szpecące ogrodzenie, a tam niespodzianka
- One były robione tak, by mogły stanowić materiał dowodowy w śledztwie, czy podczas procesu. Podawane są nazwiska pomordowanych przez ukraińskich sąsiadów, nazwy miejscowości w których doszło do zbrodni, często nazwiska sprawców i opisy mordów. Badam długo sprawę rzezi wołyńskiej, ale tak precyzyjnie przygotowanych raportów wcześniej nie spotkałem. Każdy z nich jest podpisany przez osobę składającą zeznanie, a w przypadku osób niepiśmiennych jest tam krzyżyk, ale obok sygnatura osoby, która zeznanie przyjmowała - mówi dr Leon Popek z Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN.
W uroczystości uczestniczył m.in. zastępca prezesa IPN Karol Polejowski. Podkreślił on, jak ważny w tej uroczystości jest udział uczniów tarnobrzeskiej szkoły, bo to oni niebawem będą nieśli dalej płomień pamięci o polskiej historii.
- Urszula Szumska poświęciła całe swoje życie, by pamięć o polskich ofiarach ukraińskich zbrodni na Wołyniu i województwach południowo-wschodnich II Rzeczypospolitej nie zaginęła. W Instytucie Pamięci Narodowej dbamy, by takie postacie znalazły należne jej miejsce w naszej pamięci i świadomości. Jest i drugi aspekt spuścizny Urszuli Szumskiej - domaganie się prawdy. Naszym obowiązkiem jest domagać się od Ukraińców, aby w końcu pozwolili nam odnaleźć, ekshumować i godnie pochować naszych przodków, którzy nadal leżą gdzieś tam w opisywanych w relacjach zebranych przez U. Szumską dołach śmierci - stwierdził K. Polejowski.
W uroczystości w Tarnobrzegu brała udział także siostrzenica i zarazem wychowanka U. Szumskiej, dr Małgorzata Kaganiec. Jak wspominała, ciotka nie opowiadała o swojej konspiracyjnej pracy i archiwum wołyńskim.
- Chroniła mnie w ten sposób, uznała, że jeszcze jest za wcześnie, by ujawnić archiwum i zgromadzone przez nią dokumenty. O wielu sprawach dowiedziałam się dopiero niedawno. Ten czas, którego nie doczekała, nadszedł i bardzo się ciesze, że w Tarnobrzegu, z którym była związana,także pamięć o niej nie zaginęła - powiedziała M. Kaganiec.