Ustawa o języku śląskim po raz dziewiąty w Sejmie. Będzie veto?
Projekt ustawy o języku śląskim ponownie został złożony w parlamencie
Parlament po raz drugi w tej kadencji pochyli się nad projektem ustawy o języku śląskim.
- To jest treściowo dokładnie ten projekt, który został zawetowany przez prezydenta Andrzeja Dudę. Złożyliśmy go w wakacje - mówi Monika Rosa w "Protokole Rozbieżności" Marcina Zasady na antenie TVP Katowice. - To będzie moja ostatnia próba tej kadencji złożenia tego projektu ustawy - dodaje.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
Posłanka KO przyznaje, że w obliczu postawy, jaką zaprezentowali prezydent Andrzej Duda, a teraz także prezydent Karol Nawrocki, szanse na sukces tej inicjatywy są niewielkie.
- Język wilamowski dał ostatnio przykład, że nawet przy bardzo małym języku regionalnym, wokół którego nie narosło tyle mitów i legend jak wokół języka śląskiego, obawy pałacu są, powiem to wprost, głupie, ale prezydent ma prawo zawetować i to zrobił - mówi Monika Rosa.
Zauważyła, że mimo niechęci pałacu prezydenckiego do tej ustawy, nasz język regionalny rozwija się w ramach m.in. studiów podyplomowych. Szersze, ustawowe wsparcie zależy jednak od prezydenta Nawrockiego.
- Polacy wybrali takiego, a nie innego prezydenta, który podejmuje takie, a nie inne decyzje. My znamy jego poglądy. Może się miło zaskoczymy, ale nie zmienia to faktu, że naszym obowiązkiem jest złożenie projektu ustawy, przeprocedowanie go, zapewnienie finansowania i wyczekiwanie na decyzję prezydenta - przypomina Monika Rosa.
W odróżnieniu np. do Jerzego Gorzelika posłanka KO uważa, że ponowne procedowanie ustawy o języku śląskim ma sens, mimo niechęci prezydenta.
- Rolą parlamentu jest wysłać ustawę do prezydenta i zobaczyć co zrobi i tyle. Jeśli będzie chciał pokazać Ślązakom, że nie uzna ich języka, nie uzna ich tożsamości, to po prostu to zrobi, ale będzie jasny dowód na stole, a tak to zawsze byśmy się zastawiali "a może jednak by podpisał". Jeśli istnieje, choć procent szans, że to się wydarzy, to trzeba to zrobić - przekonuje Monika Rosa.
Monika Rosa przekazała też, że jest też plan "B" w obliczu prezydenckiego weta. Nauczanie pozaustawowe może być realizowane w ramach konkursów ministerialnych i taka możliwość badana jest w Ministerstwie Edukacji Narodowej oraz Ministerstwie Dziedzictwa i Kultury Narodowej.