Warszawa: F-16 Fighting Falcon na niebie w Święto Wojska Polskiego
Amerykańska technologia, polska niezawodność
Polska podpisała kontrakt na zakup F-16 w 2003 roku, decydując się na 48 samolotów w wersji Block 52+, oznaczonych lokalnie jako F-16C/D Jastrząb. Był to przełomowy moment w historii polskiego lotnictwa - zastąpienie przestarzałych MiG-ów nowoczesnym sprzętem NATO-wskim nie tylko zwiększyło potencjał bojowy, ale umożliwiło integrację z systemami sojuszniczymi, w tym misjami Air Policing i operacjami zagranicznymi.
Świadek podniósł alarm. Spójrzcie na nagranie ze Śląska
F-16 to prawdziwy wół roboczy współczesnego pola walki - zdolny do realizacji zadań zarówno myśliwskich, jak i szturmowych, rozpoznawczych czy eskortowych. Dzięki temu maszyna ta jest niezwykle elastyczna operacyjnie i może być szybko dostosowana do dynamicznie zmieniającej się sytuacji na polu bitwy.
Specyfikacja, która nadal imponuje
F-16C/D w wersji Block 52+ wyposażony jest w silnik Pratt & Whitney F100-PW-229 o ciągu 129 kN z dopalaczem, co pozwala osiągnąć prędkość maksymalną ponad Mach 2 (ok. 2 400 km/h) i operować na pułapie ponad 15 000 metrów. Promień działania bez tankowania w powietrzu wynosi ponad 1 500 km, a dzięki możliwości podwieszania zbiorników dodatkowych i tankowania w locie - znacząco więcej.
Awionika samolotu obejmuje radar AN/APG-68(V)9, systemy nawigacyjne GPS/INS, systemy zakłócające AN/ALQ-211 i AN/ALE-47, hełmy z systemem celowania HMD, a także nowoczesne wyświetlacze wielofunkcyjne w kabinie. Wersje Block 52+ wyposażono również w tzw. CFT (Conformal Fuel Tanks), czyli dodatkowe zbiorniki paliwa zamontowane na kadłubie, które zwiększają zasięg bez zajmowania węzłów podwieszeń.
Maszyna może przenosić do 7 700 kg uzbrojenia - od pocisków powietrze-powietrze AIM-120 AMRAAM i AIM-9X Sidewinder, przez bomby kierowane JDAM i Paveway, aż po zasobniki rozpoznawcze i walki radioelektronicznej. Na pokładzie znajduje się także działko M61A1 Vulcan kal. 20 mm.
"Jastrzębie" w służbie polskiego bezpieczeństwa
Polskie F-16 stacjonują na co dzień w bazach w Krzesinach i Łasku, gdzie tworzą struktury dwóch eskadr lotnictwa taktycznego. Brały udział w licznych ćwiczeniach międzynarodowych, misjach NATO - w tym Baltic Air Policing - oraz operacjach zagranicznych, m.in. przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu. Ich załogi, regularnie szkolone wspólnie z siłami USAF, osiągają najwyższe standardy NATO i są gotowe do działania w każdej chwili.
W ostatnich latach Polska intensywnie inwestuje w modernizację F-16 - zarówno w zakresie oprogramowania i uzbrojenia, jak i interoperacyjności z nowymi systemami (w tym nadchodzącymi F-35A). Zakup nowoczesnych bomb kierowanych i pocisków rakietowych dalekiego zasięgu pozwala znacząco zwiększyć potencjał odstraszania.
Defilada 2025 - F-16 nadal na posterunku
Choć uwaga opinii publicznej coraz częściej koncentruje się na najnowszych zakupach - F-35, FA-50 czy dronach bojowych - F-16 wciąż pozostaje niezastąpionym ogniwem polskich Sił Powietrznych. To maszyny sprawdzone, zgrane z załogami i w pełni kompatybilne z systemami NATO. Ich obecność podczas tegorocznej defilady to przypomnienie, że nowoczesność nie zawsze musi oznaczać "nowość" - czasem oznacza dojrzałość, gotowość i sprawdzoną jakość.
F-16 w polskich barwach to więcej niż tylko myśliwiec. To symbol zaufania, jakie Polska zyskała w strukturach sojuszniczych, i gwarancja, że polskie niebo - także w czasach napięć geopolitycznych - pozostaje szczelnie chronione.