Wentylacja i wietrzenie to za mało. Tych rzeczy nie możesz zaniedbać
W tym artykule:
W okresie jesienno-zimowym w mieszkaniach i domach jednorodzinnych wzrasta ryzyko powstania pożarów. Najczęściej dochodzi do nich w wyniku wad albo niewłaściwej eksploatacji urządzeń grzewczych, elektrycznych i gazowych. Przyjrzyjmy się tym ostatnim.
Młoda dziewczyna już nie żyła. Policjantka nie wytrzymała
Gazem powinni zajmować się fachowcy
Nie jest tak, że gaz równa się wybuch. Gaz może być bezpiecznym rozwiązaniem w domu czy mieszkaniu, jeżeli podchodzimy do niego z głową. Trzeba jednak pamiętać o kilku podstawowych zasadach.
Projekt instalacji gazowej i jej montaż należy zlecić tylko i wyłącznie fachowcowi, który ma w tym duże doświadczenie, umiejętności oraz posiada do tego specjalne uprawnienia. Instalacja gazowa musi być prawidłowo zaprojektowana i wykonana.
- Chodzi o uprawnienia gazowe G3, które pozwalają na montaż sieci i instalacji gazowych, a także na przeprowadzanie konserwacji urządzeń gazowych i instalacji gazowych. Takie uprawnienia zdobywa się po specjalnym kursie przygotowawczym zakończonym egzaminem. Przed przystąpieniem do montażu instalacji, należy się upewnić, czy fachowiec rzeczywiście ma odpowiednie uprawnienia. Powinien okazać zaświadczenie o wpisie do Centralnego Rejestru Osób Posiadających Uprawnienia Budowlane - tłumaczy Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo.
Jak wskazują eksperci, specjalista zaczyna pracę od rozeznania się w warunkach technicznych, w jakich znajduje się dom. Potem dokonuje obliczeń określających wysokość zapotrzebowania na gaz. W projekcie umieszczany jest nie tylko przebieg instalacji, ale i wszystkie odbiorniki gazu. Po dokonaniu odpowiednich formalności fachowiec może przystąpić do wyboru urządzeń spełniających określone kryteria, a następnie montażu instalacji gazowej w domu.
Warto jednocześnie pamiętać, że przed odbiorem instalacji gazowej, musi być przeprowadzona próba szczelności. Próba taka jest konieczna ze względów bezpieczeństwa również, kiedy dokonano remontu albo przebudowy starej instalacji. Dodatkowo, powtórzenie próby szczelności jest niezbędne, jeśli od poprzedniej minęło pół roku, i równolegle od tego czasu nowa instalacja nie została napełniona gazem.
- Próba szczelności instalacji gazowej jest przeprowadzana przez wykonawcę instalacji, a obecny przy tym musi być dostawca gazu. Taka próba odbywa się osobno dla instalacji przed gazomierzem i dla pozostałej części instalacji. W protokole z próby szczelności wpisywane są dane użytego urządzenia pomiarowego. Wynik takiej próby jest pozytywny, gdy w ciągu pół godziny od ustabilizowania się czynnika próbnego w instalacji nie nastąpił jego spadek - tłumaczy PGNiG.
2xW, czyli wentylacja i wietrzenie
Prawidłowe zainstalowanie to jednak nie wszystko. Pomieszczenia z urządzeniami gazowymi muszą być prawidłowo wentylowane. Dobrze jest też regularnie wietrzyć całe mieszkanie bądź dom. A sama instalacja powinna być poddawana przeglądowi co najmniej raz w roku, najlepiej przed sezonem grzewczym.
- Kontrolę wykonuje osoba z uprawnieniami budowlanymi w specjalności instalacyjnej gazowej. Obejmuje ona sprawdzenie: szczelności przewodów, działania zaworów, wentylacji, czystości palników i połączeń - przypomina st. bryg. Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej.
Jak wylicza, najczęstsze przyczyny nieszczelności to korozja przewodów stalowych, nieprawidłowe uszczelnienia połączeń, nielegalne przeróbki oraz starzenie się przewodów elastycznych przy kuchenkach.
W związku z tym nie wolno samodzielnie ani przerabiać, ani naprawiać instalacji gazowej bądź manipulować przy gazomierzu. Na własną rękę nie należy też podłączać dodatkowych urządzeń, jeśli nie zostały uwzględnione w projekcie instalacji. I jeszcze jedno - absolutnie niedopuszczalne jest ogrzewanie pomieszczeń kuchenką gazową.
- Każda ingerencja w instalację bez uprawnień może spowodować nieszczelność, zapłon lub wybuch. Zagrożeniem jest tu też utrata gwarancji i ubezpieczenia oraz odpowiedzialność karna w razie wypadku - podkreśla st. bryg. Karol Kierzkowski.
Dlatego należy monitorować instalację pod kątem wycieków. Wykorzystywane do tego są okresowe testy szczelności, np. detektorem elektronicznym lub manometrem, które przeprowadza się raz w roku.
Warto jednocześnie wiedzieć, że co najmniej raz w roku Polska Spółka Gazownictwa przeprowadza akcję przewonienia gazu ziemnego. Akcja przewonienia polega na zwiększeniu ilości środka nawaniającego w sieci gazowej. Zapach gazu staje się intensywniejszy, co umożliwia wykrycie ewentualnych nieszczelności sieci lub instalacji gazowych.
- Wyczuwalny zapach gazu może świadczyć zarówno o nieszczelności sieci lub instalacji gazowej, jak i niesprawności urządzeń gazowych (np. zanieczyszczeniu palników, czy ich niewłaściwej regulacji). Kontrolę i naprawę sieci gazowej przeprowadzają służby PSG, natomiast usuwanie stwierdzonych nieprawidłowości instalacji i urządzeń gazowych należy do obowiązków właścicieli lub administracji obiektów - informuje Polska Spółka Gazownictwa.
Czujniki gazu to must have
O czym jeszcze należy pamiętać? Dobrze jest zaopatrzyć się w czujniki gazu z alarmem dźwiękowym, najlepiej zintegrowane z systemem powiadamiania lub automatyką odcinającą dopływ gazu. Natomiast, w nowoczesnych instalacjach, jak podpowiada st. bryg. Karol Kierzkowski, dobrym rozwiązaniem są elektrozawory awaryjne sterowane czujnikiem gazu. W przypadku gazu mamy dwa rodzaje czujników. To czujniki gazu ziemnego (metan), które powinny być montowane pod sufitem oraz czujniki LPG (propan-butan), które należy montować przy podłodze.
- Najczęstsze błędy użytkowników to montaż w złym miejscu - np. w rogu lub za meblem, zasłanianie kratki czujnika, brak wymiany baterii lub testu funkcji alarmu i ignorowanie krótkich sygnałów ostrzegawczych - wylicza rzecznik prasowy komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej.
Przypomnijmy, że od 1 stycznia 2030 r. wejdzie w życie powszechny obowiązek montażu urządzeń do wykrywania dymu i tlenku węgla we wszystkich domach i mieszkaniach w Polsce.
Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem i "cichym zabójcą" to bezbarwny, bezwonny, pozbawiony smaku silnie trujący gaz, powstający przy niepełnym spalaniu paliw, takich jak gaz, węgiel, drewno czy olej. Wdychanie tlenku węgla o wysokim stężeniu blokuje transport tlenu do organizmu, czego skutkiem jest hipoksja - niedotlenienie tkanek, która prowadzi do silnego zatrucia, a nawet śmierci.
Zanim jednak dojdzie do najgorszego, pojawiają się objawy zatrucia tlenkiem węgla. Należą do nich ból i zawroty głowy, duszność, senność, osłabienie czy przyspieszona praca serca.
Jak wynika z danych Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej, w sezonie zimowym 2024/2025 było około 2500 zdarzeń związanych z tlenkiem węgla, w których poszkodowanych zostało 1087 osób. Odnotowano też 42 ofiary śmiertelne.
Kiedy dojdzie do wycieku
Oczywiście lepiej zapobiegać niż leczyć, ale czasami na profilaktykę niestety jest już za późno. Kiedy zatem wyczujemy zapach gazu, nie używajmy otwartego ognia ani urządzeń elektrycznych. Nawet wykorzystywanie oświetlenia nie wchodzi w grę. Należy zadzwonić pod numer alarmowy 112. W kolejnym kroku zakręcamy zawór główny gazu. Otwieramy okna i drzwi. Pomieszczenia powinny być porządnie przewietrzone. Oczywiście mieszkańcy muszą się ewakuować. Nie mogą wracać do budynku przed kontrolą służb.
Równolegle z numerem 112 działa jeszcze tel. 992, czyli pogotowie gazowe. Tu również należy pamiętać, że jest to numer alarmowy, który powinien być używany jedynie w sytuacjach nagłych i wyjątkowych. Wszystkie zgłoszenia interwencyjne są rejestrowane, nie ma miejsca na wygłupy.