Wysokie Mazowieckie: Oddział Chirurgii zawieszony po odejściu lekarzy
Lekarze z Oddziału Chirurgii w Wysokiem Mazowieckiem podjęli wspólną decyzję o odejściu
Szpital Ogólny w Wysokiem Mazowieckiem poinformował w piątek, że w związku z decyzją całego zespołu lekarzy Oddziału Chirurgii Ogólnej o zakończeniu pracy w placówce, konieczne jest czasowe zawieszenie działalności zarówno Poradni, jak i Oddziału.
- Odejście lekarzy nie było wynikiem konfliktu czy nieporozumienia. Nie wynikało też z żadnych żądań płacowych, których nie moglibyśmy spełnić. To była wspólna decyzja całego zespołu - przekazał dyrektor szpitala, Wojciech Łuczaj.
Młoda dziewczyna już nie żyła. Policjantka nie wytrzymała
Oddział liczył pięciu lekarzy i jednego rezydenta - wszyscy zdecydowali się odejść. Lekarze mają przenieść się do Uniwersyteckiego Szpitalu Klinicznego w Białymstoku. Były ordynator oddziału, dr n. med. Jarosław Szymczuk, w rozmowie z portalem ewysmaz.pl potwierdził, że decyzja nie była efektem żadnych sporów wewnętrznych. - Chcemy teraz zrobić coś dobrego gdzieś indziej - podkreślał dr Szymczuk, komentując dla ewysmaz.pl decyzję o przenosinach.
Szpital próbował ratować oddział
Szpital zaznacza, że do ostatnich chwil podejmował starania, aby do zawieszenia oddziału nie doszło.
- Byliśmy naprawdę blisko utrzymania działalności. Zespół lekarski niemal się skompletował. Brakowało nam ostatecznej decyzji dwóch osób. Niestety, lekarze, którzy byli gotowi dołączyć, nie mogli podjąć się pracy w zespole w okrojonym składzie. Jeszcze wczoraj o 20:30 sytuacja była otwarta, ale ostatecznie nie udało się - relacjonuje dyrektor.
Potrzeba pięciu specjalistów
Jak wyjaśnia Łuczaj, aby zapewnić pełną stabilność pracy oddziału, potrzeba pięciu lekarzy.
- Teoretycznie oddział może funkcjonować przy trzech-czterech, ale muszą oni być gotowi na pełne zaangażowanie, w tym dyżury przez 30 dni w miesiącu. Im mniejszy zespół, tym większe obciążenie. Lekarze oczekują nie tylko odpowiednich warunków finansowych, ale też organizacyjnych. Dlatego tak trudno było doprowadzić do sytuacji, by 4-5 osób jednocześnie podjęło decyzję o pracy - dodaje.
Trudności w rekrutacji specjalistów
Dyrektor podkreśla, że szpital dąży do jak najszybszego wznowienia działalności Poradni i Oddziału Chirurgii. Placówka prowadzi intensywne rozmowy z potencjalnymi kandydatami, jednak mimo atrakcyjnych propozycji rekrutacja jest bardzo trudna. Przyczyną jest zbyt mała liczba lekarzy. Dodatkowo Szpitale Powiatowe mają problemy ze sprostaniem rosnącym oczekiwaniom finansowym. - Mówimy o kwotach sięgających setek tysięcy, a nawet milionów złotych rocznie - podkreśla dyrektor.
Dyrekcja zapewnia, że jest świadoma, jak ważny dla mieszkańców powiatu jest dostęp do świadczeń chirurgicznych. - Robimy wszystko, aby znaleźć rozwiązanie tej trudnej sytuacji - podkreśla Łuczaj.
Pacjenci kierowani do innych placówek
Wizyty zaplanowane na październik zostały anulowane. Od 1 października 2025 r. pacjenci z powiatu będą kierowani do szpitali w Łapach, Siemiatyczach i Zambrowie. O zmianach poinformowano już pogotowie i urząd wojewódzki. - Pogotowie nie powinno od tego dnia przywozić do nas przypadków wymagających interwencji chirurgicznej - wyjaśnia Łuczaj.
Dyrektor dodaje, że znalezienie jednego czy dwóch lekarzy jest wyzwaniem, ale pozyskanie od razu pięciu specjalistów, którzy chcieliby stworzyć nowy zespół, jest arcytrudne.
Oddział zawieszony co najmniej do listopada
Oddział Chirurgii zostanie zawieszony co najmniej do 1 listopada.
- Nadal prowadzę intensywne rozmowy i jest realna szansa, że nowy zespół powstanie właśnie od tego dnia. Mam wstępne deklaracje, ale nie mogę dać pełnej gwarancji. Wszystko zależy od ostatecznych decyzji lekarzy - podsumowuje Wojciech Łuczaj.